Tak jak wyżej to jakieś nieporozumienie,szef chodzi po hali i bluzga że (usunięte przez administratora) najsłabszych,najmniej efektywnych,zastraszanie za najniższą krajową,szkoda że nie nagrałem rozmów,ale nigdy w życiu bym nie przypuszczał że tam jest taka jazda,do kibla chodzić nie można,tylko na jednej przerwie,masz tylko siedzieć i osiem i pół godziny z przerwą półgodzinną kręcić wkrętarką,mózg i oczy wysiadają,praca prawie jak u Chińczyków./Zastanawia mnie ta praca 8,5 godziny,tak jak by przerwę kazali odpracować która się należy,trzeba do PiP o zadzwonić.