Zawsze będziemy narzekać i marudzić, już taka nasza mentalność, co do firmy, raczej nie odbiega znacznie od standardów innych firm produkcyjnych (znajdziemy tu plusy, jak i minusy, obojętnie w jakich strukturach pracowniczych będziemy się poruszać) jeżeli masz oczy i potrafisz myśleć, to bardzo szybko zorientujesz się komu, na czym i jak bardzo zależy, nie wymaga to wielkiej filozofii, nie jest tu źle, ale super też nie jest. Jeżeli chodzi o zasadach zatrudniania i warunki pracownicze, wygląda to następując, najniższa krajowa + dodatkowy standard za nadgodziny,50% za nadgodziny w tygodniu, 100% za soboty itd, pytanie raczej trzeba zadać jak często wypadają te nadgodziny?, ponieważ wszystko normuje ilość zamówień,dalej, pracownika zatrudnia się w oparciu o UMOWĘ O PRACĘ TYMCZASOWĄ, NA CZAS OKREŚLONY PRZEZ POŚREDNICTWO PRACY (rzadko bezpośrednio do Tyco, tu mają raczej pierwszeństwo zawody takie jak ślusarz, obsługo-ustawiacz,kontrola jakości,technolodzy,chociaż nie bierzmy tego za standard, bo istnieją też wyjątki, zależy kogo i jak bardzo firma potrzebuje) a co z tym się wiąże zasadnicza różnica w wysokości talonów świątecznych (jeśli akurat firma ma na to by dać pracownikom z pośredniaka), brak paczek i podwyżek tzw inflacyjnych lub,/i które daje firma "macierzystym"(jeśli tak mogę to określić)pracownikom, mimo,że wszyscy tak samo pracują (powiedzmy, bo wszędzie znajdziecie opier...laczy nawet tu) i mają taką samą odpowiedzialność za wykonanie prac i często właśnie te warunki zatrudnienia generują poczucie niesprawiedliwości, czy niedoceniania, istnieje też coś takiego jak dodatek finansowy za ilość lat, które się poświęciło dla tej firmy, czyli tzw. wysługa lat.Odzież ochronna,jak najbardziej, gorzej z ich wygoda i dostosowaniem do temperatur letnich gdzie na hali potrafi dochodzić do 30 paru stopni latem, nacisk na standardy BHP, szkolenia różnego kalibru,stołówka z posiłkami dostępna dla wszystkich pracowników, to wszytko wg mnie funkcjonuje ok....Zgodzę się z tym, ze za dużo jest papierologii, wizualizacji firmy- czyli tablic, o których dużo się tu pisze i norm wewnątrzzakładowych, które może mają pomagać i jakoś reprezentować to co się robi i to co jest priorytetem dla struktur rządzących, lub co stanowi politykę firmy, ale niestety spójrzmy prawdzie w oczy, często te "zabiegi" spychają na drugi plan to co jest najistotniejsze w firmach produkcyjnych, a od czego niestety Tyco nie odbiega, to poprawa stanu technicznego maszyn i pewnych procesów produkcyjnych, ponieważ samo szkolenie pracowników pod kątem wyłapywania wad i tworzenie kolejnych formularzy do ewidencjonowania ich i baz, które zliczają braki to część etapu to dobrej współpracy. Cóż zwolnienia owszem są, ponieważ tak jak pisałem wcześniej wszystko normuje ilość zamówień, i to też nie wyróżnia niczym Tyco jako zakładu, jeżeli jesteś już niepotrzebny to rozstają się z Tobą bez zbędnych sentymentów.... To są moje osobiste spostrzeżenia i opisuje je z punktu widzenia pracownika najniższego szczebla - fizycznego tymczasowego, który pracował na danym wydziale...