ABSOLUTNIE NIE POLECAM!
Pan Krzysztof Sławomir Bednarski umówił się ze mną na remont w moim mieszkaniu. Miał pomalować ściany, sufity, wymienić listwy przypodłogowe i położyć tapetę na dwóch ścianach w jednym z pokoi. Po obejrzeniu mieszkania (w obecności świadka) i ustaleniu zakresu prac pan Bednarski wyznaczył cenę 6.000 zł za całość (mieszkanie ma 68 m2).
Ustaliliśmy, że remont rozpocznie 08.04.26. Wpłaciłam na jego konto 2.000 zł zaliczki.
W mieszkaniu zjawił się dopiero 10.04.26 i zabezpieczył meble i podłogę folią. To wszystko, co tego dnia zrobił.
Od 11.05 do 14.04 nie pojawił się w pracy (w poniedziałek np. był w Bieszczadach, a we wtorek "miał ciężki dzień, bo późno wrócił z Bieszczad), a 15.05 przyszedł na chwilę i jedyne, co zrobił, to odkręcił jedną krótką listwę przypodłogową. Poprosiłam go o podpisanie umowy z zawartymi w niej wcześniejszymi ustaleniami, sporządzoną przez prawnika. Nie chciał tego zrobić twierdząc, że 6.000 zł, to zbyt mała kwota "za tak duży remont", a przedłużony przeze mnie - ze względu na już tygodniowe opóźnienie - o 1,5 tygodnia termin uznał za zbyt krótki (łącznie już wyszło 3,5 tygodnia, a zapewniał mnie, że wyrobi się w 10, maksymalnie 14 dni). Zaproponował mi podpisanie świstka, który szumnie nazwał "umową", który w żaden sposób nie zabezpieczał interesów klienta w razie niewywiązania się przez robotnika z umowy. Ponadto zaczął również kłamać, że nie było wcześniej mowy, ani o tapecie, ani o listwach przypodłogowych, chociaż sam zmierzył ściany pod te tapety i mówił mi ile rolek mam kupić. Pokazywał też, jak umieści kable od TV w nowych listwach przypodłogowych. Świadek był przy tym obecny.
Powiedziałam, że okay, trudno i poprosiłam, żeby powiedział, ile chciałby w takim razie za ten remont. Powiedział, że musi wszystko dokładnie wyliczyć.
Powiedziałam okay i poprosiłam, żeby do wieczora przesłał mi propozycje zmian w umowie. Oczywiście, mimo zapewnień, tego nie zrobił.
Następnego dnia rano (16.04.26) przez telefon obiecał, że w ciągu trzech godzin wyśle propozycje, ale tego też nie zrobił. Poinformowałam go, o której będę w mieszkaniu. Myślałam, że od rana będzie pracował, ale nie. Czekałam na niego 40 minut od godziny 14.30, na którą byliśmy umówieni. Kiedy wreszcie dotarł poinformowałam go, że zrywam umowę oraz proszę o zwrot kluczy i zaliczki pomniejszonej o koszty zakupu materiałów. Poprosiłam też o rachunki z zakupów. Wyznaczyłam termin 7 dni na zwrot pieniędzy.
Oczywiście po 7. dniach nadal nie miałam pieniędzy. Dwa dni po terminie pan Bednarski wysłał mi rachunek na 277 zł za materiały. "rozliczenie" (zawarł w nim prace, których wcale nie wykonał) i fałszywą fakturę na 1675 zł!!! Zwrócił mi 47 zł!!!. Z prac, które wyszczególnił w rozliczeniu nie zrobił NIC poza zabezpieczeniem mebli i podłóg folią. Zgłosiłam sprawę na policję i do US za wystawianie fałszywych faktur. Planuję sprawę w sądzie i zgłoszenie do Rzecznika Praw Konsumenta.
Facet jest zwykłym KRĘTACZEM, OSZUSTEM i (usunięte przez administratora) NIE DAJCIE SIĘ OSZUKAĆ!