Zdecydowanie nie polecam tej firmy. Remont instalacji centralnego ogrzewania gazowego, który miał trwać 5 dni, przeciągnął się do ponad 4 miesięcy, po czym wykonawca porzucił prace i poinformował, że nie zamierza ich dokończyć. Zostawiono liczne usterki, uszkodzono instalację elektryczną budynku, przez ponad pół roku byłam pozbawiona ciepłej wody, a naprawa błędów wykonawcy kosztowała mnie już kolejne tysiące złotych.
Zakres prac obejmował montaż pieca gazowego, grzejników, rur, wykonanie nowej podłogi w kuchni po poprowadzeniu instalacji oraz przeniesienie gniazdka i dwóch włączników. Termin realizacji został określony na 5 dni.
Po trzech dniach wykonawcy zdemontowali działający bojler elektryczny, aby zamontować piec gazowy. W praktyce pozbawiło mnie to możliwości korzystania z ciepłej wody podczas zimy stulecia. Od tego momentu prace zaczęły się przeciągać. Przez ponad 4 miesiące niemal wszystkie próby kontaktu wychodziły z mojej strony. Wielokrotnie słyszałam zapewnienia typu „będziemy jutro”, „pojutrze” lub „w przyszłym tygodniu”, jednak najczęściej nikt się nie pojawiał. Zwykle nie informowano mnie również o nieobecności, a telefony i wiadomości pozostawały bez odpowiedzi.
W trakcie realizacji zostałam dodatkowo poinformowana o konieczności poniesienia kosztu około 6 000 zł związanego z pracami kominiarskimi, o których wcześniej nie było mowy.
Jakość wykonanych prac pozostawia wiele do życzenia. Panele podłogowe zostały położone nieprawidłowo – ruszają się, pozostawiono duże szczeliny przy ścianach, a listwy przypodłogowe nie zostały zamontowane. Wykonano tylko jeden z dwóch uzgodnionych włączników światła. Drugi włącznik oraz gniazdko pozostawiono luźno wiszące na przewodach. Nie wszystkie otwory po przejściach rur zostały zabezpieczone, a miejsca zatynkowane wykonano niestarannie – tynk odpada. Grzejniki zostały zabrudzone tynkiem, a za nimi pozostawiono niezamknięte otwory w ścianach.
Podczas ostatniej wizyty wykonawcy usuwali rurę ze ściany. Zostali wcześniej poinformowani, że w tym miejscu mogą znajdować się przewody elektryczne. Mimo tego przecięli 5 przewodów i wycięli je tak, że nie można ich złączyć. Uszkodzenie było na tyle poważne, że elektrycy oceniają koszt naprawy na kilka tysięcy złotych. W częściach wspólnych budynku przestał działać prąd. Dodatkowo pod prysznicem pozostawiono niezaizolowane przewody elektryczne, a w łazience rozkuto ścianę na całej długości i pozostawiono otwór w kominie.
Pomimo wielokrotnego zgłaszania zagrożenia wynikającego z pozostawienia niezaizolowanych przewodów firma przestała odbierać telefony. Po kontakcie z innego numeru zostałam poinformowana, że wykonawca nie zamierza wracać i kończyć prac.
Następnie musiałam zatrudnić innych fachowców. Zapłaciłam około 2 500 zł za poprawne wykonanie przyłączy gazowych do pieca oraz około 1 500 zł za usunięcie nieszczelności instalacji wodnej, przez którą woda wyciekała pod nowo położoną podłogę. Kolejni specjaliści stwierdzili również nieprawidłowy montaż pieca, błędnie zamontowany filtr, brak odprowadzenia skroplin oraz zastosowanie rur o niewłaściwej średnicy. Według ich oceny instalacja wymaga wykonania wielu poprawek.
Do dziś nie otrzymałam dowodu zakupu pieca, co może uniemożliwić korzystanie z gwarancji producenta. W trakcie prac uszkodzono również blat kuchenny i odpływ w łazience.
Przez ponad pół roku pozostawałam bez ciepłej wody, w tym przez cały okres zimowy. Firma pobrała wynagrodzenie, nie wywiązała się z uzgodnionego terminu, pozostawiła liczne niedoróbki i zagrożenia związane z instalacją elektryczną, a następnie odmówiła dokończenia prac.