Firma szukała inspektora badań nieniszczących (NDT) i pomiarów na pełen etat. W ofercie była umowa o pracę, szkolenia podnoszące kwalifikacje i praca w zespole przy ciekawych projektach. Ważny był system zmianowy i brak wymogu uprawnień NDT na start.
Jak naprawdę wyglądały warunki na zmianach? Czy szkolenia coś dawały i faktycznie dało się dostać dobre wynagrodzenie?