Hej, czy ktoś pracował wcześniej jako operator urządzeń przeładunkowych za umowę o pracę i może napisać jak było? Trzeba było mieć uprawnienia na wózki widłowe i wykazywać się dyspozycyjnością do pracy zmianowej. Długofalowa współpraca była obiecywana, a w benefitach dawali tylko ubezpieczenie na życie. Jak naprawdę wyglądało zdobywanie nowych umiejętności i dbanie o bezpieczeństwo?