Witajcie, czy ktoś pracował jako Inżynier serwisu i może napisać jak firma rozliczała wyjazdy służbowe i czas spędzony na stand-by? Wymagane było wykształcenie wyższe techniczne, a codziennością były delegacje na 6–7 miesięcy rocznie. Firma oferowała prywatną opiekę medyczną i dofinansowanie szkoleń. Jak wspominacie atmosferę współpracy i wsparcie przy projektach za granicą?