Nigdy więcej takiego dziada21.01.2026 22:22
Były pracownik
Firma zdecydowanie z tych firm typu "dziad trans". Typowo polskie warunki zatrudnienia, właściciel urwany z choinki, na co innego się umawia podczas zatrudnienia, co innego wychodzi w trakcie. Jeździliśmy na terenach hal pod Wrocławiem, w większości przypadków wymagane były buty bhp, myślicie że wspaniałomyślna firma Pęczak kupi Wam buty z podnoskiem? zapomnijcie, myślicie, że dostaniecie kamizelke odblaskową? nic z tych rzeczy, jak zapytałem pseudo spedytorke kinge swoją drogą urwaną z choinki o rękawice robocze to usłyszałem, że 1 para rękawic jest w samochodzie i jest do niego przypisana, każdy ma prawo z nich korzystać (samochodem jeździło wielu kierowców na różne zmiany). No totalny obłęd. O płatny urlop trzeba się było prosić, szefo łaskawie musiał się zgodzić czy zapłaci za urlop. Generalnie sami decydują kiedy pracujesz, kiedy nie, możesz pracować np 3 dni z rzędu i w ostatniej chwili dowiedzieć się, że nagle masz wolne (oczywiście za postojowe z ich winy nikt nie płaci) albo miałeś pracować na drugą zmianę na godz 18, wiedziałeś o tym od dnia poprzedniego i tu nagle dzwoni ta urwana z choinki spedytorka kinga o godzinie 15:30 że jednak dzisiaj masz na 16:30 i że nie będzie to praca lokalna a wyjazd na 2 dni, i dowiadujesz się o tym w ostatniej chwili, oczywiście nie mają sobie nic do zarzucenia, nic dziwnego i nienormalnego w tym nie widzą, takie sytuację powtarzały się notorycznie. Zapomnijcie o jakimkolwiek wiążącym grafiku pracy, umowa o pracę dana z łaską ale na umowie podstawa i to mam wrażenie, że też z łaską. Twój czas i ciebie mają głęboko w (usunięte przez administratora) Jeśli coś się zmienia, coś jest nieaktualne albo o czymś dowiadujesz się w ostatniej chwili to zawsze oczywiście jest wina ich klienta, nigdy ich. Cały czas trzeba pisać do nich sms, oni do ciebie notorycznie wydzwaniają, wszystko oczywiście twoim prywatnym telefonem. Masz dzisiaj wolne a jest to akurat 10 dzień miesiąca i szefo przyjeżdza z tej zapiź,działej siedziby w lubuskiem z pieniędzmi w kopercie (ta część wynagrodzenia której nie ma na umowie) dzwonią do ciebie i bez względu na to że to twój dzień wolny, że kręcisz pauze 45 to masz jeździć za nimi i szukać ich żebyś dostał Twoje zarobione pieniądze i podpisał im papiery. Apropo podpisywania papierów to zwracam uwagę że trzeba uważnie czytać bo urlopy bez twojej wiedzy wypisują w te dni na które nie mieli roboty i kazali ci nie przychodzic do pracy. Takie standardy to chyba w lubuskiem wy dziady. Się nadajecie do cyrku i to takiego kiepskiego. Nie polecam absolutnie tej firmy, trzymajcie się z daleka bo dziad trans jakich niestety wiele w polsce. Pakiet mobilności zdecydowanie jest zbyt łaskawy dla takich pseudo firm transportowych traktujących pracownika kierowce jak drugą kategorię...