Dotyczy powiatowego urzędu pracy
Może ktoś coś z tym zrobi?
Pisze jak jest i co doświadczyłem !!!
Urząd pracy wzywa mnie w listopadzie ( na początku listopada ) więc przychodzę do urzędu ptracy w Katowicach ( dotyczy okienka ostatniego po prawej na LitereS). Podchodzę pod stanowisko ostatnie po prawej stronie i spoglądam czy mój numer się wyświetlił .. nic nie widać. Wokół wszyscy sobie gadają śmieją się etc. Wchodzę i proszę mówiąc „ mam rozmowę o pracę o 9:00 muszę zdarzyć ..( miałem rozmowę o prace w tym samym dniu - chciałem zmienić termin mówiłem podczas rozmów z quasi „ specjalista od makikijazu Wodza CZUCZU … „ a dostałem odpowiedź, że ja to nie obchodzi - nie przyjdę to mnie wykreślę z rejestru bezrobotnych „- nie zdążyłem) ) odpowiada, że będzie wołać.
Po kilku minutach przychodzę żeby zapytać jak długo jeszcze … a quasi specjalista od brudnego makijażu bawi się na telefonie….
Po chwili wchodzę i zaczyna się lekceważące podejście do mnie. Informuje po raz kolejny, że mam spotkanie o9;00 i nie mogłem zmienic( nie ode mnie to zależało) a quasi specjalistami „ , ze mnie wyrejestruje i ja to nie interesuje. Po chwili straszy mnie,, że „ wezwie kierowniczkę „. Przychodzi kierowniczka wystraszona i mówię jaka jest sytuację etc. A ona mówi, że tu wszyscy pracują jak najlepiej. Gadają i siedzą na telefon - proszę podejść i zobaczyć.
Ta quasi specjalistka i jej sąsiadki obok do zwolnienia i p. Kierownika też.
/Brak kompetencji. Od osoby, która pracuje w urzędzie pracy w Katowicach dowiedziałem się później „ że ta osoba jest zatrudniona po znajomości”. / ps.
Na koeniec rozmowy kierowniczka mówi do mnie „ proszę złożyć skargę do dyrektora - ale co on nam zrobi i śmiech!
Do niczego nie jest potrzebny ten urząd bo nic robią tylko biorą pensje za nieróbstwo, socjalne zapomogi i siedzą tam wyperfumowane perfumami z biedronki ( oczywiście mówię o tej z makijażem wodza czuczu).
Czy ktoś zrobi coś z tym czy dalej będzie taki syf???