Tak tu na ten portal zajrzałam, więc co mi szkodzi napisać kilka słów.
I zaznaczam, że to są tylko i wyłącznie moje merytoryczne wrażenia: wspominam pracę miło z racji niektórych pracowników z innych działów i gości.
Ale ! Uważajcie, bo:
1. nie trzymają się ustaleń z rozmowy kwalifikacyjnej: miałam mieć miesiąc próbny na zleceniu, gdy sezon się zaczynał, potem umowę o pracę. Ale przeciągali ten stan aż do września, bo gdy skończyły się tam integracje, imprezy, obłożenie sezonowe i urlopy skończyła się też współpraca.
Co do umowy to "góra" podobno ! nie wiedziała co ustaliła osoba zarządzająca na rozmowie kwalifikacyjnej. I o zakończeniu mówią ci ostatniego dnia miesiąca po sezonie - u mnie 30.09. będąc pewnym, że pracowałaś wszystkie dni z grafiku. Żenująco cwany manewr.
2. pseudo zespół: podobno mili, podobno szczerzy, podobno pomagają, gdy masz ciężki okres lub zrobisz błąd.
Ja taki w pewnym momencie miałam. Wszyscy byli mili tylko od lidera dowiedziałam się - ktoś tu napisał, że piszą raporty - potwierdzam, że zda raport z tego co i jak mówiłam, ale dowiedziałam się też, że osoby z tego pseudo zespołu też uprzejmie informowały o błahych sprawach: co sądzisz, co mówisz lub co zrobiłaś (u mnie była, np długa i zbędna bo nic nie wnosząca do pracy polemika z pewną osoba na temat kreski i sumy salda w tej a nie w innej kratce na kartce), by wyjść na zaangażowanych . Zatem deklarują ci pomoc przy ewentualnych błędach czy informacji, mówią, abyś pytał, ale i tak to przekażą dalej tylko już w innych słowach. Podobno był chłopak któremu coś nie powiedziano i źle zrobił 50 faktur i to jego zwolniono zamiast osobę która mu tego nie powiedziała. Zatem, nie rób błędów, nie miej gorszego okresu, bo nikomu nie chce się poprawić - po ludzku i w ramach współpracy jak to w zespole powinno być, kilku spraw po tobie, ale za to uprzejmie przekażą to w sensie negatywnym dalej, nadal uśmiechając się do ciebie. Wiadomo, to jest praca i nie ma koleżeństwa, ale takie zachowania nie są współpracą zespołową. Niesmaczne.
3. Są równi i równiejsi. Ci równi mają w takich bykach, które strzelają na każdej swojej zmianie, fory - tolerowanie tego, naprawianie tych byków, brak zwolnienia z pracy z tego powodu, ty na to nie licz. Przy błędzie w rozliczeniu tylko ty będziesz tym "podejrzanym", bo tam są ci, którym podobno ! się to nie zdarza. Nie poczuwają się nawet do współodpowiedzialności.
W komputerze widnieje nadal kilka osób, które tam też tam były chyba na tej samej zasadzie. Pseudo zespół, bo lider chcialby, aby tak było, ale nie jest tam nawet liderem. Liderzy inaczej zarządzają.
4. Jeśli masz problem stały lub chwilowy z urzędem - obawiają się kontroli. Ja miałam z ZUS, panika ! Więc nie licz, że tam zostaniesz.
5. Pensja: owszem, do 10-go. Ale osoba za to odpowiedzialna ma dziwną tendencje opóźniania. Tak jakby to było z jej prywatnych środków, nie patrząc czy jest weekend, święto... Ma czas: na śniadanie, na obiad i na kolację, ale nie na kliknięcie tam gdzie trzeba. I tak schodzi kolejny dzień...W innych miejscach nigdy nie spotkałam się z tak opieszalym podejściem względem pracowników.
6. Potwierdzam opinie stąd, że sami piszą sobie opinie nie tylko na nie odpowiadając. I tu też chyba tak robią.
7. Na pieniądze z okresu wypowiedzenia będziesz miał/a slalom: prezes wyznaczy konkretny dzień. I cisza. Dzeń wcześniej kontaktujesz się z osobą, która ma to zrobić. Ona nic nie wie, problem i opieszałość. Więc albo wymuszasz termin albo czekasz.
8. Premie: za poradzenie sobie z jakimś eventem, problemami, awariami - brak. Masz standard.
8. Na plus: śniadanie lub obiad. Kawa, herbata, woda - standard.
Reasumując: pracę swoją robisz, płacą za to, ale nie ma tego o czym sobie sami mówią czy jaki kit na "dzień dobry" wciska ci lider. Równouprawnienie dotyczy niektórych. Kombinacja z zatrudnieniem tu wprowadzają celowo w błąd, a mówiąc ci o tym na sam koniec miesiąca uniemożliwiają ci znalezienie innej pracy.
Na sezon - polecam.