Pan Radzikowski co jakiś czas dodaje ogłoszenia odnośnie poszukiwania pracowników do montażu długopisów. Na rozmowie kwalifikacyjnej twierdzi że dzień próby jest płatny. W 1 dniu próbnym dziękują już po 6 godzinach pracy zamiast po ośmiu. W trakcie pracy pani Wiola sprawdzała nasze długopisy i stwierdziła że są bardzo dobrze złożone. Pani W. powiedziała że „no czasami ludzie w tej pracy się awanturują ale jeszcze nikt z nożem nie wyskoczył”. Hm 🤔 dość niepojące teksty jak na taką „miłą atmosferę” w firmie. Finalnie okazało się że Pan Radzikowski szukał tylko dwóch osób do pracy, a zaprosił na rozmowę aż 12 osób. Do mnie przez telefon powiedział że no jak ma mi zapłacić za pracę skoro „nic ze mną nie podpisywał” i dodał że 30% długopisów było źle złożone. Jakieś instytucje powinny się przyjrzeć temu zjawisku, że zapraszają tyle osób a są dwa miejsca pracy i nie chcą płacić za dzień próbny. Fajna, tania siła robocza za darmo. Szkoda czasu aplikować do tej firmy.