Podarowałam rodzicom wycieczkę w prezencie świątecznym. Jednak w styczniu okazało się, że w tym samym terminie przyznano im sanatorium więc Tata 07 stycznia zgłosił do biura, że rezygnują z wycieczki i proszą o zwrot za wycieczkę na moje konto (to samo z którego została opłacona wycieczka).
Na maila nikt nie odpisywał więc Tata zadzwonił na infolinię. Tam usłyszał, że ja też mam się skontaktować więc też zadzwoniłam. I pomino informacji telefonicznych i mailowych nadal nie zwrócono nam pieniędzy. Po miesiącu znowu zadzwoniłam i usłyszałam, że zostanie potrącona opłata 50 zł za osobę ale Tata ma wysłać maila, że się zgadza. Ponownie zgłaszam zgodę telefonicznie (biuro ma mój numer telefonu i moje konto bo z niego opłacałam wycieczkę) ale Pani na infolinii upiera się, że to Tata musi wysłać maila….
Niestety Tata zmarł na zawał, a biuro pomimo zgłoszonej rezygnacji w styczniu wysyła mi w maju na dwa dni przed wycieczką maila z odprawą…
Wcześniej nie dostaliśmy żadnych infiltracji o procedurach rezygnacji.
Kolejny telefon z mojej strony do biura i ta sama Pani mówi, że pamięta sprawę ale już nie zwrócą pieniędzy bo jest za późno….
Czuję się oszukana! A informacja dla biura, że Tata nie żyje nic nie znaczy….
Nie polecam tego biura!!!
Podobna sytuacja miała miejsce w biurze Rainbow i po zgłoszonej śmierci Taty pełne zrozumienie pracowników, ludzkie podejście i zwrot za niewykorzystaną wycieczkę.