Jako uczestnik wyjazdu na Sri Lankę czuję duże rozczarowanie poziomem organizacji tego wyjazdu. Był pełen niedociągnięć, chaosu i braku realnego wsparcia ze strony biura.
Jednym z wielu problemów była sytuacja zagubionego bagażu.Rodziny zostały pozostawione same sobie. Biuro nie wykazało realnego zainteresowania pomocą w rozwiązaniu problemu. Nie było wsparcia organizacyjnego ani poczucia odpowiedzialności za sytuację. W praktyce to inni uczestnicy wyjazdu okazywali solidarność i pomagali. To dzięki ich zaangażowaniu osoby bez bagażu mogły liczyć na jakiekolwiek wsparcie.
Plan wycieczki również budzi zastrzeżenia. Zmieniano go na miejscu, mimo że niektóre informacje – jak brak kursowania pociągu na zaplanowanej trasie były wiadome od kilku miesięcy. Trudno zrozumieć, dlaczego program nie został wcześniej zweryfikowany i dostosowany. W programie była również wizyta reklamowana jako „ogrody cynamonowe”. Okazało się jednak, że miejsce to nie jest ogrodem plantacji do obejrzenia – a sama nazwa odnosi się jedynie do dzielnicy Colombo, która historycznie miała kiedyś plantacje cynamonu, ale dzisiaj nie ma tam żadnych takich ogrodów ani aktywnej uprawy
to realnie atrakcja, która nie istnieje pod taką nazwą i nie spełnia tego, co było obiecywane w opisie programu.
Kwestia lotów to kolejny poważny minus. Informowano nas, że posiłki oraz miejsca obok siebie są wykupione. W praktyce na trasie Kraków – Szardża – Kolombo posiłek otrzymało jedynie kilka osób z grupy, pozostali nie dostali nic. W drodze powrotnej na trasie Kolombo – Szardża-Kraków nikt z grupy lecącej przez Szardże nie otrzymał posiłku. Przed powrotem uczestnicy dopytywali czy na drogę powrotną mają już prawidłowo dokupiony posiłek,mimo zapewnień, również nie dostali nic. Co istotne, uczestnicy zostali podzieleni na kilka grup, każda lecąca inną trasą (Kolombo – Doha-Frankfurt – Kraków, czy Warszawa,)innymi liniami lotniczymi. Te osoby ,które leciały inaczej niż przez Szardże otrzymały posiłki na obu głównych odcinkach lotu. W zawartej umowie było jasno zaznaczone,że lot odbywa się liniami Air Arabia na trasie Kraków-Szardża-Colombo i Colombo-Szardża-Kraków.O zmianach odnośnie powrotu dowiedzieliśmy się dzień przed wylotem. Organizacja wycieczki była więc niezgodna z tym, co zostało zawarte w umowie.
Rozczarowujące było także podejście do niektórych atrakcji. Uczestnicy byli silnie zniechęcani do odwiedzenia ośrodka ze słoniami, przedstawiając to miejsce w bardzo negatywnym i skrajnie wyolbrzymionym świetle.
Podobna sytuacja miała miejsce przy wejściu na Lwią Skałę. Grupa była intensywnie przekonywana, że wejście jest bardzo trudne, niebezpieczne, z niskimi barierkami i że powrót może być problematyczny, a wręcz niemożliwy. Informacje te okazały się mocno przesadzone. W momencie, gdy część uczestników zapytała o możliwość zwrotu pieniędzy w przypadku rezygnacji z tej atrakcji , nagle pojawiła się opcja zawrócenia z określonego miejsca. W praktyce od momentu, w którym realnie zaczynają się schody z normalnymi zabezpieczeniami, wejście zajmuje około 7 minut i nie stanowi nadzwyczajnego wyzwania dla przeciętnej osoby. Sposób przedstawienia tej atrakcji był nieadekwatny do rzeczywistości. Zamiast rzetelnie przedstawić sytuację i pozostawić decyzję uczestnikom, stosowano narrację zniechęcającą.
Rozczarowujący był również poziom merytoryczny pilotki wycieczki (usunięte przez administratora). Przekazywane informacje były bardzo powierzchowne i ograniczały się do ogólników. Brakowało kontekstu kulturowego, ciekawostek czy realnych informacji o życiu na Sri Lance. W sytuacjach, gdy lokalny przewodnik anglojęzyczny przekazywał szczegółowe i interesujące treści, tłumaczenia były mocno uproszczone, a momentami zawierały rażące błędy, zauważalne nawet przez dwunastolatka uczestniczącego w wycieczce.
A na koniec przy stanowisku odprawy okazało się, że dwóm kobietom biuro nie zakupiło biletów , w związku z czym zostały same na lotnisku, bez wsparcia pilotów,znajomości języka i środków finansowych. Pilot nie chciał przyjechać na lotnisko i pomóc. Telefonicznie probował kontaktował się z biurem. Jednak to rownież było utrudnione. Kobiety musiały oczekiwać do następnego dnia na wieczorny lot, pozostając zupełnie same w obcym kraju, co było sytuacją stresującą i niebezpieczną. Tymczasem reszta grupy musiała kontynuować podróż, pozostawiając je same sobie.
Sri Lanka to piękny kraj o ogromnym potencjale turystycznym, jednak organizacja wyjazdu pozostawiła wiele do życzenia. Jako podróżnik oczekuję profesjonalizmu, rzetelnej informacji, odpowiedzialności i realnego wsparcia w sytuacjach problemowych. Niestety tym razem tych standardów zabrakło. Dodatkowo negatywne,prawdziwe opinie są na bieżąco usuwane co jest niedopuszczalne i zaciera rzeczywisty obraz biura i uniemożliwia potencjalnym klientom rzetelną ocenę jego usług. NIE POLECAM!!!