Firma szukała koordynatora ds. operacji i projektów IT i oferowała od 8500 do 10500 zł brutto na umowie o pracę. Wymagali minimum 2–3 lata doświadczenia w administracji, projektach lub IT, a dodatkowo liczyła się znajomość MS365 i branży IT. Była obietnica realnego wpływu na procesy i rozwój, brak korporacyjnej struktury i benefity, np. karta sportowa.
Jak oceniacie skalę obowiązków do zarobków? Czy rzeczywiście można tu coś zmienić i mieć wpływ na pracę, czy jednak wszystko narzuca szefostwo? Jak podchodzili do rozwoju i atmosfery dla zespołu?