Firma szukała kucharza lub kucharki na umowę zlecenie i pełny etat. Wymagali estetyki, samodzielności i badań lekarskich. Oferowali stałą pracę, ciepłą atmosferę i posiłek pracowniczy.
Jak w praktyce wyglądała tu praca na zleceniu i wynagrodzenie? Czy naprawdę była miła atmosfera i praca na stałe, czy raczej duża rotacja?