Dostałam pracę na sklepie, pojawiłam się pierwszego dnia pracy, weszłam, szef mówi do dziewczyny która miała mnie uczyć ,, to jest ta nowa „ z nikim mnie nie przedstawił tylko zniknął do biura, a ja udając się do kuchni z dziewczyną dostałam informacje gdzie jest mop i kible .. po czym Pani wielka szefowa przychodzi i mówi ,, to niech ta nowa jeszcze umyje lodówkę bo jest brudna, niech powyciąga jedzenie i wymyje ją” ja tak słucham i myślę sobie to jest chyba jakiś żart, raz, że bez szacunku, odzywanie się do mnie ja do psa.. zamiast po imieniu to wiecznie przez .. ta nowa niech to zrobi, ta nowa coś tam, ta nowa coś tam … dostałam za zadanie wyczyścić kible szefostwa i nasze od pracownic dodatkowo wymycie podłóg i jednych schód u góry .. w czasie pracy gdzie byłam tam jakies 3/4 godziny przewinęło się kilku ludzi .. mogłam spokojnie się czegoś uczyć co rzekomo miałam tam robić .. ale zamiast tego miałam sprzątać .. szef siedział w biurze i nagle słyszę ,, ty, ty, ty, ty .. myślę sobie o co chodzi ale słyszę tak jeszcze kilka razy odwracam się i mówię,, Pan do mnie mówi?” a on ,,tak tak no ty, jak ci to jest na imię?” mówię mu ,,Wiktoria”
On ,, no no to Wiktoria, wiesz co ale rób to porządnie każdy, wazon, każdy kwiatek masz przesuwać i dokładnie tam to myć”
niektóre były na tyle ciężkie, że ich nie przesuwałam żeby ich nie stłuc .. no ale mówię do niego z uśmiechem mimo, że czułam się coraz bardziej upokarzana .. że ,, w porządku zrobię tak” w końcu jak już skończyłam to myć, wcześniej jeszcze powynosiłam kartony, które trochę ważyły bo to były duże kartony a w nich dużo kartonów poskładanych więc lekkie nie były, ale zanim zaczęłam myć podłogi, to miałam za zadanie je wynieść i na dworze pociąć na mniejsze kawałki, zrobiłam to więc w sumie zrobiłam wszystko .. więc myślę sobie idę na dół zapytam tej pracownicy co dalej mam robić, dała mi za zadanie opróżnić regał i przenieść według inwencji twórczej świeczki i poukładać je w innym regale .. dodatkowo wziąć wiaderko i wycierać półki przed układaniem.. pomyślałam nareszcie coś innego niż kible podłogi i mycie lodówki .. zaczęłam to robić i nagle słyszę idzie szefowa.. jak się możecie domyślić nie powiedziała Gdzie jest Wiktoria .. tylko.. gdzie jest ta nowa, no i mówi do mnie ,, „ ja stałam i układałam .. i ona do mnie ,,miałaś chyba kartony powynosić, szef ci kazał”.. mówię do niej ,, tak zrobiłam to” a ona do mnie ,,no nie do końca bo tam jeszcze jeden leży” .. nie wiedziałam, że to też ale oczywiście nic nie powiedziałam oprócz tego, że miło do niej odpowiedziałam ,, w porządku zrobię to” ale oczywiście ona do mnie jak do psa takim tonen ,, to idź to zrób!”czułam się coraz bardziej taka mała i coraz bardziej poniżana .. Ale dalej twardo bez słowa idę to zrobić .. ona idzie przede mną i myśli chyba, ze nie słyszę .. jak mówi do tej pracownicy .. ,, a ta nowa chyba miała też schody umyć, niech to poprawi bo dalej są brudne” ja stoję za nią słucham i mówię do niej .. ,, nie nie, ja schody pomyłam ale te po prawie stronie, które mi kazano umyć, tych miałam nie myć” ., i ta pracownica tylko ,, tak to prawda Wiktoria pomyła tamte i są dobrze umyte .. a te miała pomyć inna pracownica” ( nie pamiętam imienia .. ) szefowa na to nic .. poszła do góry do biura oburzona .. ja poszłam wynieść ten karton jeszcze, poszłam już na dwór zaczynam ciąć kartony i nagle idzie pracownica z pieniędzmi w ręce i mi mówi .. „ szef kazał mi podziękować” .. ja tak patrzę i mówię ,,poważnie !!!!” Ona do mnie, że nie wie o co chodzi i przykro jej .. ja tylko do niej ,, że może to i dobrze”
zapytała mnie ,,a co nie podoba ci się ?” Ja jej mówię ,, wiesz co robiłam 3 lata w Niemczech w różnych firmach .. i nikt mnie tak w życiu nie potraktował jak wy tutaj mnie ..”
Została tylko w szoku .. ja poszłam do góry się spakować wyszłam bez słowa .. stwierdziłam, że jeżeli szef nawet nie ma na tyle szacunku żeby zrobić to samemu .. tylko wysyła pracownicę .. to to już faktycznie jest przesada .. po wyjściu po jakimś czasie zadzwoniłam do niego, jak usłyszał Wiktoria .. i moje nazwisko .. to udawał, że nie słyszy .. później zablokował mój numer, ale ja zadzwoniłam jeszcze do szefowej .. przedstawiłam się i mówię, że wszystkie rzeczy zostawiłam na stoliku i myślę że potraktowałam ich tak samo bez szacunku jak oni mnie, wychodząc bez słowa .. i że niech szukają sobie następnego osła który będzie im sprzątać kible w białej koszuli. Bo tak kazano mi się ubrać bo taki tak mają Outfit.. i ja w takim stroju robiłam za sprzątaczkę .. chyba potrzebował na kilka godzin kogoś kto posprząta a później Nara. Bo jak tylko dostałam inne zadanie niż sprzątanie .. to już musiał na kamerach widzieć, że koleżanka dała mi inną pracę .. i w ogóle jak? czemu ? Przecież ja mam sprzątać .. kończąc temat, szef i szefowa to jedna wielka PORAŻKA, odradzam każdemu kto w ogóle zastanawia sie nad pracą tam! Traktują ludzi jak (usunięte przez administratora) ! Zero szacunku, ich uśmiechy to jedna wielka przykrywka na początku!