1. Co to jest proces?
ciąg czynności zaplanowanych/ustalonych/zestandaryzowanych potrzebnych do uzyskania zaplanowanego celu
2. Optymalizacja parametrów procesu.
dobór możliwie najlepszych parametrów w stosunku do założonego celu
3. Co to jest prewencja?
prewencja=zapobieganie; Prewencja to słowo klucz w tej firmie. Działania prewencyjne leżą u podstaw TPM. Tutaj możesz liczyć na krótki wykład i rozmowę jakie to ważne jest zapobieganie, przewidywanie awarii, liczenie czasu pracy części, narzędzi, audyty szczelności, pomiar temperatur newralgicznych części, pomiar hałasu/drgań/naciągu pasów, wymiana płynów roboczych, smarowanie i dokręcanie śrub itp. itd. Generalnie jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Taniej jest wprowadzać działania prewencyjne i usuwać awarie zanim wystąpią. Zyskujemy na czasie, dostępności i wydajności maszyn.
Załóżmy, że spodobasz się kadrowej. Jeśli dalej będziesz zainteresowany pracą to będziesz miał możliwość pójścia na halę. Dostaniesz ochronniki słuchu i okulary i pójdziesz do mistrzówki (pokój mistrza - brygadzisty, kierownika zamiany). Twoim zadaniem będzie zobaczyć jakiś proces lub kilka procesów. Liderzy tych procesów powiedzą Ci kilka słów o tym co się dzieje na ich maszynach. Jeśli nic nie usłyszysz a zależy Ci na tym, aby zapamiętać jak najwięcej to powiedz o tym i poproś o omówienie wszystkiego w mistrzówce/pokoju śniadań. Po co to wszystko? Na hali panuje ogromny hałas (88-92 dB), zapylenie (pył metaliczny, mydło ciągarskie) oraz jest wysoka temperatura (latem jest 40 stopni). Nie jest to żadna subiektywna opinia, po prostu tak jest. Kiedy wracasz do kadrowej to jest chyba ta chwila, kiedy ona decyduje czy jest w Tobie "pasja i zaangażowanie". Jeśli z pasją opowiadasz o tym co widziałeś, a w Twoich oczach nie widać strachu po tej małej wycieczce po hali (niektórzy ludzie w tej chwili rezygnują, bo wiedzą, że nie zniosą takich warunków :P) i dalej zależy Ci na tej pracy to powiedz jak najwięcej o tym co Ci powiedzieli na hali oraz to co sam zauważyłeś. Kadrowa za wszelką cenę będzie chciała zniechęcić Cię do tej pracy, więc za każdym razem musisz potwierdzić, że nie boisz się wyzwań i ciężkich warunków pracy.
Przyjechałeś, napisałeś dobrze testy, dostałeś się do kadrowej, przebrnąłeś przez rozmowę z kadrową, poszedłeś na halę, z pasją opisałeś to co widziałeś, nie boisz się warunków pracy i uważasz, że spełniasz wszelkie wymagania. No to teraz pewnie dostaniesz propozycję jakiegoś specjalistycznego stanowiska w tym zakładzie. Niestety, ale nie.... zonk.
To jest jedna z tych chwil, gdzie obiecają Ci różne dziwne rzeczy. Będzie to jakieś stanowisko i świetlana przyszłość w tej firmie. Jeśli myślisz, że miałeś dostać umowę o pracę jako inżynier technolog procesu, inżynier działu jakości, inżynier stażysta lub cokolwiek innego to jest chwila, w której powinieneś podziękować za rozmowę i wyjść. Kadrowa będzie chciała Cię przekonać, że pójdziesz popracować na halę, a po jakimś tam czasie wskoczysz sobie na biura na jakieś tam stanowisko. Zapewne powie Ci o szkoleniu "Młodego Inżyniera" i o tym jaka ta firma jest wspaniała. Załóżmy, że się zgodzisz. Jak będzie wyglądać Twoja przyszłość? Będziesz pracował jako zwykły pracownik produkcyjny. Szybko zdasz sobie sprawę, że na hali jest kilku innych inżynierów, którzy też tak jak Ty starają się o posadkę. Są też tacy, którzy się nie starają, bo poznali tą firmę na tyle by wiedzieć, że nie popracują tu długo i szkoda zawracać sobie głowy takimi bzdurami. Pracujesz na hali i przez 3 miesiące okresu próbnego uczysz się pracy na nowym stanowisku. Dostajesz kartę szkoleń, które musisz odbyć, aby teoretycznie być wyszkolonym, samodzielnym pracownikiem. Przetrwałeś okres próbny? Obiecali Ci na rozmowie szkolenie "Młodego Inżyniera" to idź się o to zapytaj. Dostajesz nową kartę, gdzie masz listę różnych szkoleń, które odbywasz u kadry zarządzającej wyższego szczebla. Każde szkolenie to omówienie danego zagadnienia i zadanie domowe, które musisz wykonać na hali/w domu (identyfikacja marnotrastw, zbieranie danych, SPC, koła jakości, mapowanie procesu, instruowanie pracowników, TPM, 5s, 5W, rybia ość, KAIZEN). Teoretycznie jeśli dostałeś kartę "Młodego Inżyniera" to już zaszedłeś daleko. W historii firmy było dużo osób, które ubiegały się o to szkolenie, ale jeśli ktoś zatrudniał się z ogłoszenia o ustawiacza to raczej nie ma co liczyć na łaskawe traktowanie ze strony kadrowej/dyrektora. Z drugiej strony jest też dużo inżynierów, którzy dostali te karty, ale odeszli z firmy w czasie szkolenia, albo po prostu nie robili tych szkoleń, bo nie mieli na to czasu/chęci. Jak dostaniesz tą kartę to najważniejsze żeby pokazać, że Ci zależy. Musisz pokazać tą "pasję i zaangażowanie". Musisz pokazać, że jesteś dobrym inżynierem, że masz ciekawe pomysły. Po prostu musisz się wybić i pokazać swój potencjał. Po skończeniu szkoleń robisz prezentację