Pani Kinga projektowała moją łazienkę. Chciałam zostawić opinię na stronie, na której znalazłam jej ofertę, ale konto zostało usunięte, dlatego publikuję ją tutaj, ku przestrodze.
Największym problemem jest to, że projekt okazał się niewykonalny. Zależało mi na prysznicu z odpływem liniowym w podłodze i taki został zaprojektowany, jednak projektantka nie powiedziała nic o ty, że w bloku z lat 60. wykonanie takiego rozwiązania może być niemożliwe. Skonsultowałam projekt z czterema niezależnymi wykonawcami i każdy z nich od razu stwierdził, że projekt jest niemożliwy do realizacji. Co istotne, rura odpływowa była widoczna w tej łazience i pokazywałam ją projektantce podczas pomiarów.
Kiedy zgłosiłam problem, usłyszałam, żeby dodać brodzik, co nie rozwiązywało sytuacji, ponieważ zaprojektowane szafki nie otwierałyby się prawidłowo. W praktyce oznaczało to konieczność przeprojektowania całej łazienki.
To nie był jedyny problem.
Zapłaciłam dodatkowo za pomiary na miejscu, ponieważ łazienka ma liczne uskoki, które musiały zostać uwzględnione. Ostatecznie nie zostały one zmierzone ani naniesione na projekt. Gdy poprosiłam o ich dodanie do wizualizacji, musiałam sama podać wymiary. Kiedy zwróciłam uwagę, że pomiary nie zostały wykonane prawidłowo, usłyszałam, że uwzględnianie uskoków nie jest standardem. Trudno mi to zrozumieć, ponieważ projekt miał dotyczyć mojej konkretnej łazienki, w której uskoki były i musiały zostać.
Lista wyposażenia również zawierała elementy niezgodne z wcześniejszymi ustaleniami. Rozmawiałyśmy o umywalce o szerokości około 35–40 cm, natomiast w zestawieniu znalazł się model o szerokości 25 cm. Co więcej, nie odpowiadał on umywalce przedstawionej na wizualizacji.
Jednym z moich głównych wymagań była łatwość utrzymania łazienki w czystości. Mimo to w projekcie znalazły się bardzo małe płytki w strefie prysznica, co oznacza znacznie więcej fug wymagających czyszczenia, oraz otwarte półki. Po zwróceniu uwagi półki zostały zmienione na zamknięte, natomiast układ płytek pozostał bez zmian.
Projekt miał obejmować dwa różne układy funkcjonalne. W praktyce różniły się one jedynie ustawieniem toalety, przy czym jeden z wariantów i tak nie był realny do wykonania ze względu na zbyt małą odległość od pralki.
Komunikacja również pozostawiała wiele do życzenia. Wielokrotnie otrzymywałam informację, że moje uwagi zostaną uwzględnione na kolejnym etapie, ale nie dostawałam informacji, kiedy ten etap następował. Ostatecznie otrzymałam gotową listę wyposażenia oraz fakturę, bez wcześniejszej konsultacji końcowej wersji projektu.
Chciałam dodać tu projekt oraz korespondencję mailową dokumentującą przebieg współpracy, ale niestety w tym miejscu nie ma możliwości dodania zrzutów ekranu.