Mam mieszane uczucia co do procesu rekrutacyjnego. Pierwszy etap z rekruterem był bardzo przyjemny i profesjonalny, podobnie jak kolejna rozmowa z osobą techniczną — konkretna, rzeczowa, naprawdę zrobiła na mnie dobre wrażenie i dała mi nadzieję, że firma jest rzetelna. Niestety, ostatni etap zupełnie zmienił ten obraz.
W dniu zaplanowanej rozmowy otrzymałem informację, że osoba prowadząca rekrutację została oddelegowana do innego pilnego zadania. Rozumiem, że takie sytuacje się zdarzają, ale 30-minutowe opóźnienie bez jasnej komunikacji było mało profesjonalne. Zaproponowałem przeniesienie spotkania na inny dzień.
W kolejnym terminie otrzymałem dwa zadania: jedno z SQL, a drugie tzw. "Application". Czułem się zdezorientowany, ponieważ "Application" okazało się również zadaniem SQL-owym, tylko osadzonym w bardzo przestarzałej aplikacji, co było zupełnie nieintuicyjne.
Dodatkowo osoba prowadząca zadania była wyraźnie rozproszona i zaangażowana w inne obowiązki, co sprawiło, że poczułem się potraktowany z brakiem szacunku. Sama część SQL była wymagająca i czasochłonna, a bariera językowa utrudniała zrozumienie poleceń, wieć postanowiłem przerwać rozmowę, z powodu pozostałych obowiązkó
Podsumowując — proces był interesujący pod względem merytorycznym, ale sposób jego przeprowadzenia w końcowym etapie pozostawił bardzo złe wrażenie. Szkoda, bo początek zapowiadał się naprawdę obiecująco.