(usunięte przez administratora)
Źle zdiagnozowana usterka mercedes , niepotrzebne naprawy i finalnie auto trafiło do innego mechanika gdzie zostało naprawione w 2 dni, w sumie dwa pojazdy.
Nie wspomnę o incydencie z hamulcami w aucie małżonki a raczej o ich awarii i całkowitym wycieku płynu hamulcowego podczas jazdy z gabarytem , gdzie dowiedzieliśmy się że gwarancja to fikcja a ludzkie życie nie jest ważne, ważna jest kapucha . Brak podkładki przewodu hamulcowego a z drugiej strony metalowa podkładka tłumaczenie że w niecałe dwa lata płyn hamulcowy je rozpuszcza to szacun za tupet ...Stary Opel Zafira A miał co chwila wymienianą sondę lambdę ponieważ ciężko było znaleźć przyczynę, los chciał że padła na placu i mechanika i w końcu po 3 latach szukania awarii asertywność popłaciła i naprawił malutką cześć która podają na każdym forum tematycznym o tych pojazdach jako typową usterkę ,ale straconych pieniędzy nie odzyskam a nauczkę mam . Nie polecam jeżeli chodzi o bardziej skomplikowane naprawy. O pomstę do nieba prosi się zdjęcie pompy wspomagania niby naprawiana itp ale osadzona na zgniliźnie, mając rozgrzebane auto, chwaląc się renomą montujemy gumowe amortyzatorki na totalnej ruderze? Czekamy rok i klient znów przyjedzie z pompa lub czym innym . Ciężko było zapytać czy montujemy nowe ? Najlepiej zrzucać winy na poprzedników nie pamiętając co się samemu robiło w pojeździe i strzelać sobie tym samym w kolano ...z 3 serwisowanych aut może połowa prac została zrobiona dobrze według sztuki. A po analizie to tanio nie było. Najciekawsze są przebitki na częściach samochodowych... Od 3 lat nikt się nie interesował jakie pan (usunięte przez administratora)narzuca sobie marże na części użyte do naszych napraw. Przebitki na częściach sięgają 200% czasami więcej ... Nigdzie w Częstochowie i okolicach nie ma tak drogich części jak w dandy garage . Niech będzie to przestrogą żeby pytać tego mechanika o koszt części użytych do naprawy pojazdu przed ich montażem . przykład : Za zaciski do opla w dandy garage dałem 480zł a ich wartość rynkowa wtedy to było 120-130zł, nie mówię już o innych podzespołach w ogromnej ilości które zliczylismy w ogromnych tysiącach zarobku na częściach w dosyć prostacki sposób.
Mechanik w trakcie remontu silnika, członka mojej rodziny ( auto trafiło w maju a remont który miał trwać chwilę przedłużył się do końca października) nie raczył powiadomić nas o zmianie swojej formy opodatkowania na VAT 23% gdzie wliczył nam w usługę ten podatek dodatkowo do ceny brutto ustalonej na samym początku 🤔 tłumacząc się że "miał prawo" owszem miał ale wypadało by powiadomić klienta że niestety cena usługi nam wzrośnie o prawie 6000 tysięcy . Remont silnika był wyceniony na 15-20 tysięcy a wyszło prawie drugie tyle . Nikt się na cudzej krzywdzie jeszcze nie dorobił .
Mówię wprost : takie praktyki powinny być piętnowane i nakłaniam byłych i obecnych klientów do weryfikowania nieuczciwych praktyk oraz spisywania umowy pisemnej z mechanikiem oraz do domagania się kart gwarancyjnych do wykonanej usługi . zaufaliśmy , straciliśmy i mamy nauczkę .
Nie polecamy stanowczo odradzamy.
(usunięte przez administratora) więc trzeba pilnie działać