Jestem związana z agencją ponad trzy lata. Bardzo cenię zespół nie tylko obecny, ale także, ludzi, którzy w tym czasie ze mną pracowali. Każdy na swój sposób wyjątkowy, kreatywny, pracowity. Po prostu fajni ludzie, dzięki którym wstawanie rano w poniedziałek nie jest takie straszne.
To co czytam w komentarzach jest dla mnie zaskoczeniem. Rozumiem frustrację, żal, że się nie ułożyło, że nie zawsze oczekiwania obu stron są zbieżne. Nie rozumiem natomiast oszczerstw kwestionujących legalności działań, ucieczki pracowników, czy masowego odchodzenia klientów.
Prowadzimy dwie spółki- produktową i usługową. Każda z nich zaopiekowana przez biuro księgowo-kadrowe i kancelarię prawną, które czuwają nad prawidłowością funkcjonowania spółek. Prowadzimy pełną księgowość- sprawozdania finansowe, powiązania spółek- wszystko można prześledzić w ogólnie dostępnych rejestrach. Ze względu na charakter działalności współpracujemy w oparciu o różne umowy, stawki są zależne od stanowiska/poziomu umiejętności- jak w każdej normalnej firmie.
To prawda, ilość pracowników zmniejszyła się na przełomie 2023/2024 z bardzo prostego powodu- kierunek rozwoju, jaki obrała firma sprawił, że pojawiło się zapotrzebowanie na innego rodzaju specjalistów niż dotychczas. Nie zmniejszyła się jednak, jak ktoś sugeruje, do dwóch osób. To prawda, są projekty, które się zakończyły. W większości dlatego, że z założenia były na konkretny okres czasu. W ich miejsce, pojawiają się nowe, które są dopasowane do obecnego profilu usług. Większość projektów jest z nami obecnie drugi rok, najdłuższy 4 lata. Prawda, niektórzy podwykonawcy, którzy byli z nami lata nie wykonują już usług bezpośrednio dla nas, bo nie mamy w swojej ofercie działań, które możemy robić wspólnie. Natomiast jeśli projekt na to pozwala, rekomendujemy ich naszym obecnym partnerom.
Ze względów osobistych moja dostępność czasowa w ciągu dnia jest ograniczona- nikt ode mnie nie wymaga, żebym rzucała wszystko i pracowała kilkanaście godzin dziennie. Każdy szanuje to, w jakich godzinach pracuję i jedyne co, to dostaję wiadomość "zajmij się proszę xyz priorytetowo jak zaczniesz pracę". Zdarzają się sytuacje, które wymagają działań "na już", ale są naprawdę sporadyczne.
Nie ma ludzi idealnych, natomiast jest coś, co mocno charakteryzuje obecny zespół- nawet jak jesteśmy na siebie źli, mamy gorszy dzień i powiemy coś w emocjach, to na koniec dnia potrafimy przyznać, że przekroczyliśmy granicę i się przeprosić. Tak po ludzku, z szacunku do drugiej osoby, a nie dlatego, że tak wypada.
Czy jesteśmy najlepiej zarządzaną firmą na świecie? Nie, ale uczymy się, rozwijamy i robimy wszystko, żeby zmierzać w tym kierunku.
Jeśli jesteś byłym pracownikiem, napisz proszę konstruktywną opinię- nie wszystko musiało Ci się podobać, ale niech wygra język faktów, a nie insynuacji czy bezpodstawnych oskarżeń. Napisz też o tych dobrych rzeczach, które spotkały Cię w agencji, bo nie wierzę, że ich nie pamiętasz.