Nie polecam! Po pierwsze telefonicznie rezerwując busa Pan z infolinii poinformował nas o cenie 120 euro za osobę jako ze zamawiamy we dwójkę busa z tego samego miejsca (promocja widnieje również na ich oficjalnej stronie). Kierowca zażądał 125 euro bez dyskusyjnie ponieważ on tak ma w zamówieniu i nie będzie dopłacał (nawet bez próby wyjaśnienia). Kierowca Piotr to jakaś masakra, podczas drogi co chwile używany telefon komórkowy, zdarzało się nie raz wjechanie w krawężnik, podjeżdżanie pod tył auta przed nami na centymetry, co powodowało niski komfort i zaufanie do niego podczas drogi. Kolejna kwestia, kierowca całą drogę z Niemiec do Polski przejechał bez butów w samych skarpetkach co po pierwsze wydaje się średnio bezpieczne, a po drugie jako, że jechałam na samym przodzie i umieścił buty między moim a swoim siedzeniem czułam smród skarpet przez 13 godzin. Kolejna kwestia to puszczanie disco polo przez cała drogę na tyle głośno, ze w słuchawkach dalej słyszałam muzykę puszczaną na głośnikach (jechaliśmy w nocy a mimo to nie było nawet godziny ciszy albo chociaż włączenia spokojniejszej i cichszej muzyki). Od samego początku słuchałam komentarzy na temat tego, ze musi zwalniać bo co chwile są radary z pomiarem prędkości, niezadowoleniu towarzyszyła ciągła wiązanka przekleństw. Kierowca nawet pakując nasze bagaże musiał palic papierosa, a popiół leciał na nasze torby. Nad ranem dostał telefon z biura (kolejny raz padło wiele przekleństw, rozmowa totalnie bez szacunku, a ja jako klient nie musze słuchać ich służbowych kłótni, tym bardziej wyzywania jego szefostwa od debili po rozłączeniu się - radze przemyśleć kogo się zatrudnia bo kierowca psuje Państwa wizerunek swoimi tekstami) -kazali mu jechać wolniej- wiec przez ostatnie 5 godzin drogi jawnie mówił ze musi zwolnić i zatrzymywaliśmy się co 40 minut żeby nie dojechać za wcześnie (w Krakowie jest przesiadka, nawet mieszkając na obrzeżach Krakowa musisz przepakować się do kolejnego busa) Mimo tego i tak czekaliśmy około 20 minut na kolejnego busa. Człowiek płaci tyle pieniędzy, a i tak nie są w stanie skoordynować się na tyle żeby nie trzeba było specjalnie jechać wolniej- trochę śmieszne, ale po tak długiej podróży nie było do śmiechu. A na koniec chciałam powiedzieć aby nie wierzyć w opinie pozytywne- Pan Piotr dosłownie wymusił na nas pasażerach wystawienie pozytywnych 5 gwiazdek patrząc nam w telefony, żeby mieć pewność ze to robimy. To był pierwszy i ostatni raczej ostatni raz z tą firmą.
Przejazd 11.07