tonk18.06.2025 11:31
Inne
Podczas strzyżenia dowiedziałem się o kolejnej podwyżce, wtedy zdecydowałem się zapytać o abonament bo jestem/byłem stałym klientem, zapewniamy stały, stabilny przychód, lecz po pytaniu o abonament na strzyżenie, nagle, jakby to było słowo aktywujące frustruję, fryzjerka stwierdziła że tylko nieliczni mają zniżki, tacy co umawiają się co dwa tygodnie, albo nawet co 8 dni. Więc stwierdziłem fakt, iż uczęszczam tu co 3 tygodnie i to z synem. Wtedy frustracja wzrosła i fryzjerka zaczęła wymieniać produkty jakie w hurtowni zdrożały i o ile. Po wysłuchaniu ogromu frustracji i pretensji na hurtownię, stwierdziłem ponowny fakt, iż ja z synem sie tylko strzyżemy, no i tu nastąpiła kumulacja, Pani fryzjerka zaczęła rzucać kwotami, ile zarabia, że nie załapała się na podwyżkę... I na końcu stwierdziła że nie zapisuje mnie na inny termin bo nikt tu mnie już nie obsłuży. Szczęka mi opadła, ale jak, dlaczego? Tu najlepsze, Pani fryzjerka stwierdziła że tym pytaniem OBRAZIŁEM ją i poczuła się osobiście dotknięta... A na moje pytanie czy może mi z tej konwersacji przytoczyć jedno zdanie bezpośrednio skierowane w jej osobę, stwierdziła że wszystko... Hmmm...
Ale zostawię jedną gwiazdkę tylko dlatego, że mogłem (bo wszystko działo się na oczach mojego syna) pokazać jak w niekomfortowych sytuacjach zachować się przyzwoicie, bo stwierdziłem, że nie było moim zamiarem urażenie Pani fryzjerki, tylko zostałem źle zrozumiany, za co 3x PRZEPROSIŁEM, ale nic, jakby Pani fryzjerka działała na szkodę zakładu, przeprosin nie przyjęła. Ale także mogłem pokazać synowi "prawdziwego obłudnego chrześcijanina", ponieważ córka Pani fryzjerki niedawno z synem szła do komunii, a co niedziele Pani fryzjerka w kościele udowadnia swoje przywiązanie do chrześcijaństwa, I CIESZE SIE ŻE MOGŁEM POKAZAĆ SYNOWI CO TO ZNACZY BYĆ SZCZERYM WOBEC SIEBIE, MIEĆ KRĘGOSŁUP MORALNY I MÓC SPOJRZEĆ W LUSTRO WIEDZĄC ŻE JESTEŚ DOBRYM CZŁOWIEKIEM, A NIE OBŁUDNYM CHRZEŚCIJANINEM, KTÓRY NIE DOŚĆ ŻE OKŁAMUJE SIEBIE, RODZINĘ I CAŁĄ SPOŁECZNOŚĆ TYLKO PRZEJMUJĄC SIĘ TYM "CO LUDZIE POWIEDZĄ"...
Czy odważysz się stawić czoła tym bezkresnym, jakże wysokim intelektualnie odczuciom na zwykłe pytania? Bo ja chodze do fryzjera się strzyc a nie poddawać terapiom i rozgryzać procesy jakie zachodzą w cudzych głowach. Więc żeby nie dać sie wciagnac w ten bezkres odmętu ludzkich zawiłości, omijam go szerokim łukiem i każdemu opowiadam tę jakże z pozoru prostą, ale zakończoną niespodziewanie, niczym kryminał Mroza, sytuację która mnie spotkała w tym małym saloniku fryzjerskim, na osiedlu...