Dzień dobry, kiedyś szukali osoby na stanowisko groomera – fryzjera dla psa. Oferowali nawet 10 000 zł na rękę, ale wymagali już doświadczenia przy strzyżeniu i pielęgnacji psów. Fajnie, że była spokojna atmosfera i praca na dobrym sprzęcie. Na plus stabilne zatrudnienie i komfortowe warunki.
Jak naprawdę wyglądały zarobki i atmosfera? Czy szefostwo faktycznie nie wtrącało się w codzienną pracę? Może ktoś powie, czy ta "najlepsza stawka na rynku" była realna?