Karol19.08.2022 23:23
Były pracownik
Praca bez umowy i często problem z uzyskaniem wypłaty. Brak wymagania książeczki sanepidu pomimo pracy z wędlinami i nabiałem. zmuszanie do pracy w niedziele i święta pomimo braku pokrewieństwa z właścicielami ( dla kontroli mówią że to wnuk albo wnuczka) właścicielka nie umie obsługiwać kasy we własnym sklepie, właściciele wyżywający się na pracowniach z własnych frustracji. oskarżenia byłych pracowników o wszystko co możliwe i wyzywanie obecnych pracowników na porządku dziennym. Zmuszanie do sprzedaży alkoholu nawet osobom bardzo pijanym bo głównie z tego ten sklepik się utrzymuje. Często właściciele pod wpływem alkoholu albo innych substancji psycho aktywnych. Jak się coś sprzeda na tzw. zeszyt na polecenie szefostwa jest to potrącane z wypłaty o ile się ja uzyska. Zabranianie sobie robienia przerw nawet na jedzenie czy toaletę. Jeden pracownik na zmianie który ma równocześnie obsługiwać klientów, przyjmować i rozkładać dostawę i sprzątać w tym samym czasie. Dziwie się że jeszcze żaden sanepid czy inspekcja pracy nie zrobił tam kontroli, a może po prostu odpowiednio płaca żeby wszystko było ok. Nie polecam ani pracownikom ani klientom ze względu na własne zdrowie.