Pan Paweł Sowa wziął ok. 800 tyś PLN, prace rozciągnięte na 2 lata, pieniędzy nie zwrócił, prace wykonane na poziomie ok. 20%, przy czym żadne prace nie zostały jeszcze odebrane, bo też żaden etap nie został ukończony.Pan Paweł Sowa rozporządza nie swoimi pieniędzmi, z żadnych się nie rozliczył.Zaproponwałem mu ugodę polegającą na zapłaceniu odsetek ustawowych za kapitał którym zarządza bezprawnie w kwocie 130 tyś PLN,tyle wyszło odsetek ustawowych,niestety Pan Sowa zaproponował że zapłaci ZERO złotych kar i dokończy prace bo on by tak chciał.Nie zgodziłem się na to.Sprawa pójdzie do sądu.Pan Sowa nie ma zamiaru mi zwrócić kluczy do mojego budynku,nie ma zamiaru mi przekazać skanu polis którymi umowy były zabezpieczone.Pan Sowa żeby zyskać na czasie przedstawiał mi fałszywe potwierdzenia przelewów które niby do mnie wysyłał.Ogólnie Przelewy natychmiastowe od niego idą średnio 2-3 tygodnie i mówi że dojdą tylko trzeba poczekać.Pan Sowa także przedłożył mi fakturę za materiał która okazała się fakturą nieopłaconą i anulowaną przez wystawcę,mnie powiedział że to faktura zakupu(wyłudzenie będzie zgłoszone na policję i US).Prosiłem o spotkanie z podwykonawcą od kanalizacji-powiedział że nie ma go bo wyjechał za granicę i jak wróci choć nie wie kiedy to mi powie jakie prace wykonał,ale pieniądze wziął.Wmawiał że prace izolacji fundamentów zostały zrealizowane,pieniądze wziął za prace w całości,dopiero jak mu udowoniłem na podstawie zdjęć,przyznał że w sumie nie wszystkie ściany zostały zrobione,ale zrobią jak będą mogli,bo to tylko poprawki-kolejne oszustwoRozumiem że można wykonać na budynku izolację fundamentów na dwóch ścianach i zostawić pozostałe na pół roku czy rok bez konsekwencji dla stanu budynku?Próba wyłudzenia odszkodowania którego podstaw nie było także zgłoszę do ubezpieczyciela.Więcej łamań prawa na tą chwilę nie będę przedstawiał.Jeżeli Państwo chcą stracić pieniądze,może się okazać że Pan Sowa jest idealnym wyborem.
Pan Sowa uważa że musi dokończyć budynek, niezależnie od zaisniałych faktów i pomimo zakończenia współpracy ewidentnie z jego winy.Pan Sowa uważa że można wziąć czyjeś pieniądze bez konsekwencji.Ostatnio zaproponował że możemy dojść do ugody przed notariuszem,ale wypadałoby żebym ja za usługę zapłacił.Jeżeli Pan Sowa się obrazi,bo uzna że w dalszym ciągu jest pokrzywdzony,sprawa pójdzie do sądu i będę żadać maksymalnego wyroku za powyższe ,czyli kary bezwzględnego więzienia.