Inwestor11.06.2025 21:57
Inne
Opinia o architekcie Panu Grzegorzu Kubaczce
Zdecydowaliśmy się na współpracę z Panem Grzegorzem Kubaczką, ponieważ był polecany przez naszych znajomych. Niestety – z przykrością musimy stwierdzić, że współpraca okazała się dużym rozczarowaniem, szczególnie w kontekście projektu domu szkieletowego. Mimo zapewnień, że ma doświadczenie w tego typu konstrukcjach, Pan Kubaczka kompletnie się w tej dziedzinie nie sprawdził.
Projekt, który otrzymaliśmy, nie zawierał żadnych konkretnych elementów technicznych – brakowało podliczenia materiałów, rozrysowania ścian, a także systemu rekuperacji, o który prosiliśmy od początku. W praktyce Pan architekt przerysował jedynie projekt znaleziony przez nas w internecie, nie dodając od siebie żadnych istotnych opracowań.
Kiedy zgłosiliśmy zastrzeżenia, usłyszeliśmy, że „pełny projekt kosztowałby dwa razy więcej”, co przy obecnych cenach rynkowych wydaje się kompletnie nieuzasadnione. Dodatkowo, stwierdzenie, że podniesienie stropu (aby zmieścić rekuperację) „nie ma wpływu na projekt” i że celem projektu jest jedynie zdobycie pozwolenia na budowę – było dla nas szokujące.
Kolejny problem dotyczył konstruktora, z którym współpracuje Pan Kubaczka. Osoba ta, niestety, nie posiada wystarczającej wiedzy z zakresu budownictwa szkieletowego i opiera się głównie na projektach generowanych komputerowo, bez głębszego zrozumienia zasad konstrukcji tego typu budynków. W efekcie zaprojektowano nam zupełnie nieadekwatne przekroje konstrukcyjne, które znacznie podnoszą koszt budowy bez realnej potrzeby.
Na dodatek wszystkie rozwiązania zawarte w projekcie były najdroższe z możliwych – bez wcześniejszej konsultacji z nami jako inwestorami. W trakcie dalszych rozmów ze znajomymi, którzy również współpracowali z Panem Kubaczką, usłyszeliśmy podobne opinie – każdy musiał samodzielnie szukać tańszych zamienników i dostosowywać projekt do realnych możliwości.
Choć Pan Kubaczka cieszy się dobrą renomą, z naszej perspektywy zdecydowanie nie polecamy współpracy z nim przy budowie domu szkieletowego. Projekt, który otrzymaliśmy, okazał się bezużyteczny pod względem wykonawczym – finalnie zapłaciliśmy wyłącznie za przerysowanie pomysłu i uzyskanie pozwolenia na budowę.