była pacjentka07.09.2025 22:16
Inne
Moje doświadczenie z tym terapeutą było bardzo trudne i zdecydowanie rozczarowujące. Każdy oczywiście powinien sam sprawdzić, z kim jest w stanie zbudować poczucie bezpieczeństwa i zaufania, ale w moim przypadku było to niemożliwe.
W trakcie pracy oczekiwałam wsparcia i jasnego nazwania sytuacji, w której się znalazłam tj. przemoc w związku. Niestety, spotkałam się raczej z umniejszaniem problemu. Usłyszałam np.: „że to są małe przejawy przemocowości”. Niestety jak boleśnie się przekonałam przemocy się nie stopniuje. Zamiast adekwatnej reakcji pojawiało się rozmywanie tematu, co niestety w dłuższej perspektywie miało wpływ na moje bezpieczeństwo i zdrowie psychiczne.
Dodatkowo miałam wrażenie, że terapeuta dość mocno filtruje rzeczywistość przez własne przekonania i wartości, co utrudniało obiektywną pracę. Momentami nie wiedziałam, czyja perspektywa jest ważniejsza – moja, czy jego. Odczuwałam bardzo dużą presję i pewnego rodzaju zawstydzenie co do swoich wyborów i wartości.
Na uwagę zasługuje także sposób prowadzenia spraw praktycznych, który w moim odczuciu nie budował przejrzystości ani zaufania. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że całość relacji terapeutycznej zamiast wspierać – raczej podkopywała poczucie stabilności.
Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że ta relacja terapeutyczna nie tylko nie wspierała mnie w kryzysie, ale wręcz go pogłębiała. Zamiast poczucia bezpieczeństwa i wzmocnienia, doświadczałam chaosu, nacisku i bagatelizowania moich uczuć.
Podsumowując: nie mogę polecić współpracy z tym terapeutą. Być może ktoś inny odnajdzie w niej wartość, ale jeśli priorytetem jest bezpieczeństwo, jasne granice, transparentne zasady i szacunek do indywidualnych wyborów – warto bardzo dokładnie się zastanowić, zanim podejmie się decyzję o spotkaniach.