Przebieg rekrutacji
Zaproszenie i przebieg samej rozmowy bez bardziej negatywnych akcji, choć osoba rekrutująca wydawała się nieco nie obecna, zamyślona, jakby rekrutacje prowadziła między ważniejszymi dla niej zadaniami.
Bardzo fajnym elementem rozmowy było opowiedzenie kandydatowi o firmie, stanowiskach i całym procesie rekrutacyjnym, choć informacji udzielonej na aplikowane stanowisko było jak na lekarstwo - głównie omawianie stanowiska doradcy klienta - trochę tak mało zrozumiałe jak dla mnie :(
Nie wiem czy to błąd osoby rekrutującej, czy taki zwyczaj, że w ogłoszeniu o prace pisze się Kierownik sklepu warszawa, a na rekrutacji wciska się najpierw miejscowości przyległe do warszawy a jak się nie uda to dopiero inne lokalizacje w warszawie, ale nic w zamieszkiwanej dzielnicy. To samo tyczy się stanowiska: kierownik, a 90% czasu to omawianie z-cy kierownika czyli kierownika zmianowego czy jak mu tam - trochę takie mało profesjonalne i pozostawiające mocny niesmak po rozmowie.
Niestety bardzo wymownym okazał się fakt braku informacji zwrotnej po rozmowie odnośnie tego czy kandydat przeszedł do kolejnego etapu czy nie, choć osoba rekrutująca zarzekała się jest to poważna firma i zawsze udziela takiej informacji telefonicznie w przypadku przejścia do kolejnego etapu, a mailowo w przypadku odpadnięcia - jednak czas pokazuje, że nie jest to standard
Pytania
Pytania były dość ogólne, raczej normalne, ale całkowicie nie uwzględniające doświadczenia kandydata - to tak jakby zapytać się osoby z 10 letnim doświadczeniem na stanowisku kierownika czy wie co to WZka i czy poradziłby sobie z przyjęciem dostawy
Pytania:
Jak radzi sobie Pan/Pani z:
- reklamacjami, trudnymi klientami,
- z pracownikami roszczeniowymi, kłopotliwymi
- czy znam obsługę klienta i czy umiem sprzedawać
tak mniej więcej
Rezultat:
Nie dostałem pracy