Po prawie rocznej współpracy z panią Magdaleną zauważyłem wiele mankamentów które wychodzą jeden po drugim wraz z przebytym stażem w jej firmie. Pomijając już takie rzeczy jak bardzo słaba komunikacja pracownik szef to wiele rzeczy budzi spore kontrowersje. Pani Magda obiecuje umowę o prace po okresie próbnym, okres ten ciągnie się w nieskończoność i żadenemu z nas jeszcze umowy o prace nie udało się dostąpić a niektórzy pracują u w tej firmie prawie już drugi rok. Gdy pytamy o umowę wtedy pani Magda zaczyna lawirować, musicie się bardziej starać etc. Dodatkowo szefowa obiecuje również dodatek/premie za pozytywne oceny od klientów. Zarówno ja jak i współpracownicy nigdy tych pieniędzy nie otrzymaliśmy. O te pieniądze upominałem się dwa miesiące i gdy zauważyłem że to pytanie zawsze rozpoczyna koncert nawijania makaronu na uszy ze to trzeba policzyć albo ze tego jeszcze nie ma itd zwyczajnie odpuściłem. Niestety to jeszcze nie koniec minusów jakie uświadczyłem w tej firmie. Szefowa mówi że w pracy jest się około 10-12 godzin co nawet widnieje w ogłoszeniu o prace. Niejednokrotnie realizowaliśmy zamówienia nawet do północy będąc w pracy nawet i po 16 godzin a tu jeszcze powrót do domu, prysznic 5-3 godzin snu i znów do pracy przy takim trybie pracy trudno mówić o odpowiedniej regeneracji zwłaszcza przy takim trybie pracy. Wisienką na torcie są szeroko pojęte kary finansowe, od niezrealizowanych przedziałów czasowych po uszkodzenia sprzętu. Jak wiadomo w takiej pracy prędzej czy później takie rzeczy mają prawo się wydarzyć, natłok obowiązków ciśnienie zmęczenie sprawiają że nie zrealizujesz jakiegoś przedziału albo gdzieś zahaczysz lodówką na ciasnej klatce u klienta. Firma jest od takich rzeczy ubezpieczona natomiast Pani Magda wszelkie takie incydenty przerzuca na swoich pracowników. Pomijając ten fakt to zrozumiałe zawaliłeś coś to płacisz, natomiast możesz zapłacić również za coś co nie jest twoją winą. Niejednokrotnie skaner który masz przypisany do ciebie a jego wymiana na nowy jest praktycznie niemożliwa. Zawiesza się gubi sygnał robi niewyraźnie zdjęcia a nawet nie ma Flascha. Przez to toporne urządzenie system nie zarejestruje że jesteś w dobrym punkcie o ustalonej godzinie przez co firma nakłada karę. Analogicznie przy uszkodzonym sprzęcie, niejednokrotnie uszkodzenie mogło nie wynikać z twojej przyczyny a mogło powstać na magazynie dla tego ważne by robić dobre zdjęcia każdego sprzętu które trafia do klienta, tylko oczywiście skaner to bubel i nie raz zdjęcia nie zrobił albo zrobił rozmazane więc firma stwierdza że zdjęcia są złe więc można zarzucić tobie że to ty uszkodziłeś sprzęt więc PŁAĆ. To wszystko jest bardzo frustrujące i męczące ale pomimo tych zmagań które tu opisałem, ciężkiej pracy w każdych warunkach i potu lejącego się po plecach szefowa na koniec mówi staraj się bardziej albo zostać posądzonym o lenistwo.
Podsumowując moja prawie roczna współpraca z tą firmą wiązała się z wieloma problemami: brakiem jasnych zasad dotyczących umowy o pracę, niewypłaconymi lub niejasno rozliczanymi premiami, bardzo długim czasem pracy, dużą presją, odpowiedzialnością finansową pracowników oraz problemami wynikającymi z niesprawnego sprzętu. Największym problemem jest jednak brak przejrzystej komunikacji i poczucia, że pracownik może liczyć na uczciwe i jasne traktowanie.
Pomimo tego wszystkiego wykonywałem swoją pracę najlepiej, jak potrafiłem, również w trudnych warunkach i przy dużym zmęczeniu. Uważam jednak, że zaangażowanie pracownika powinno być doceniane, a zasady dotyczące wynagrodzenia, premii, odpowiedzialności finansowej i warunków zatrudnienia powinny być jasno określone i przestrzegane. W obecnej sytuacji trudno mi uznać tę współpracę za satysfakcjonującą.