Pierwsze 3 miesiące pracy całkiem spoko. W 1 msc musisz sprzedać polisy za 1000 tys zł/dz (do zrobienia bo to 1-2 polisy), w 2 msc próg to 1800zł lub 2 tys a w 3msc pracy 3 tys zł. Później jest wymagana coraz większa sprzedaż dzienna (3300, 3500, 3800, 4200 zł itd) bez względu na okoliczności. Nie zawsze da się wyrobić ten plan, a jak nie wyrobisz planu 2-3 dni pod rząd to już są coachingi, odsłuchiwanie rozmów, plany naprawcze itp. Wielu pracowników przerasta ta psychiczna presja i nawet gdy udaje im się wyrabiać swoje plany tak na 100% to jest presja robienia więcej i więcej i pomaganie nowym pracownikom, którzy co chwilę się pojawiają. Najlepsze osoby pracujące tam długo, mające gadane, spore doświadczenie i robią nadgodziny są w stanie zarobić nawet 3 tys samej premii ale to pojedyncze osoby, większość pracowników nie wyrabia miesięcznej normy. Jak masz 1dzień nawet zaplanowanej nieobecności to musisz ją odrabiać pracując po 9-10h dziennie w kolejne dni. Jeśli nie ma cię dłużej bo urlop/choroba to nie masz zmniejszanego planu więc jest nie wyrobiony i nie masz premii nic. Na nowym biznesie rozmawiasz z nowymi klientami i przekonujesz ich do zakupu a na wznowieniach sprzedajesz klientom którzy rok temu już ubezpieczali w SKP więc tam jest bardziej na ilość polis niż ich kwotę i szybkie tempo. Jeśli na nowym biznesie nie masz podpiętej bazy AC tylko sprzedajesz OC z dodatkiem starym autom to ciężko nasprzedawać na 3 tys dziennie. Niestety częstym przypadkiem jest kradzież polis. Czyli ty się namęczysz przekonując klienta do wyliczonej i zaproponowanej polisy ale nie ma czasu potwierdzać z tobą danych, umówisz się na konkretną godzinę, dzwonisz i nie odbiera, klient oddzwania po chwili (albo sam zadzwoni wcześniej) odbierze inny agent i wystawi twoją polisę na swoje konto za free gdzie to ty poświęciłeś mnóstwo swojego czasu na to. Nawet gdy były notatki zostawione i prośba o przekazanie do konkretnej osoby - to było na porządku dziennym i dozwolone przez szefostwo bo rzadko kiedy klient pamiętał nazwisko agenta z którym rozmawiał wcześniej. A żeby było śmieszniej, polisy do przypisu nie są liczone 1:1 tylko w niektórych towarzystwach masz przeliczaną kwotę x0,5 lub 0,75, gołe OC bez NNW jest x0,5 a są klienci którym nie da się wcisnąć tego NNW w pakiecie za 15 zł i o każdą złotówkę się targują i wtedy ci się średnio opłaca. Jak się zdarzy że klient sam do ciebie zadzwoni bo rok temu kupował, wystawisz mu polisę za 2 tys to Ty masz z tego tylko 1000zł do planu bo to wznowienie i też się liczy x0,5 albo nawet 0,25. Jeśli w PZU wychodzi najlepiej i najtaniej to i tak nie możesz tego sprzedać bo współpraca firmy z PZU się nie opłaca i ty masz liczone 0 zł za to więc musisz wtedy przekonywać klienta do gorszej i droższej polisy w innym towarzystwie. Systemy premiowe i przeliczniki do przypisu są co miesiąc zmieniane. Jeśli chodzi o umowę o pracę to faktycznie ciężko ją dostać, musisz spełnić szereg warunków żeby ci ją dali po kilku miesiącach, mieć cały czas wysoką sprzedaż, robić plany, 100% obecności lub nadgodziny. Jeśli chodzi o pracę zdaną to oczywiście jak już ma się wiedzę to można zdalnie ale też jest ciągła kontrola, trzeba pisać maile do kierownika o rozpoczęciu/zakończeniu pracy i z jakim wynikiem, trzeba codziennie łączyć się na rozmowy z resztą grupy i kierownikiem z podsumowaniem wyników każdego z osobna i całej grupy z dnia poprzedniego. Nawet jeśli zawsze jesteś w okolicy tego swojego planu, pracujesz uczciwie, nie robisz błędów to i tak są wyszukiwane twoje rozmowy do odsłuchu gdzie znajdują do czego można się przyczepić i za co odjąć z przypisu. Za każdy maleńki błąd np. -200 zł. Oczywiście za poważniejsze błędy typu nie przeczytanie wszystkich zgód i nie potwierdzenie wszystkich danych czy błąd na polisie są większe kary w tysiącach od twojego przypisu.
Na jednym wyjściu integracyjnym grupy ze swoim kierownikiem, kierownik wyszedł sobie wcześniej zostawiając swój rachunek za zamówione drinki pracownikom z grupy do opłacenia... xd
Podsumowując:
jeśli lubisz dyskutować z klientami, przekonywać ich różnymi sposobami do zakupu polisy na auto u Ciebie, nie stresuje Cię praca w szybkim tempie, pod presją czasu i nie przeraża Cię, że czasem trafiają się dziwni, niemili, zdenerwowani na Ciebie klienci, do tego szybko dostosowujesz się do wprowadzanych zmian i nie przeraża cię zasypywanie codziennie mailami od kierownictwa, np. z wynikami na 10, 12, 14, 16, ogłoszeniami itd to może ci się spodobać ta praca i możesz sporo zarobić (ale na umowie zleceniu). Dla większości po kilku miesiącach praca stanie się monotonna (codziennie po kilkadziesiąt razy powtarzasz tą samą formułkę), obciążająca psychicznie i będziesz w ciągłym stresie czy dziś uda się zrobić plan, czy trafi się miły klient z nowszym lepszym autem (co zazwyczaj przekłada się na droższą polisę) czy klienci nie będą nawet odbierać tel i sam w końcu odejdziesz bo pracując uczciwie w stosunku do innych nie da się później wyrabiać norm.