Jako ostrzeżenie proszę potraktować historie mojego zatrudnienia w WLBUD.
Rozpocząłem współpracę w formie umowy o współpracę w dniu 27.11.2023, co
potwierdza stosowny wpis w dzienniku budowy, w którym przejąłem funkcję
kierownika budowy. Przez tych pierwsze parę dni zorientowałem się z jaką firmą mam
do czynienia, uznając, że nie mogę w takich warunkach rzetelnie nadzorować realizacji
złożyłem, wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia jednego miesiąca. Nie
zadając sobie w tym momencie sprawy z jakimi ludźmi mam do czynienia przystałem
na prośby i obietnice poważnego potraktowania, zgodziłem się nadzorować budowę do
końca grudnia. Prowadziłem budowę przez kilka tygodni do 20.12.2023, dzień
wcześniej właściciel postanowił wyrzucić mnie ze spotkania po tym jak odmówiłem
wprowadzenia na budowę firmy, która miała wykonać prace przy zacieraniu płyty
fundamentowej. Powody mojej odmowy to nieprzekazanie mi umowy oraz
wcześniejsze bardzo złe doświadczenia na realizacjach z tym podwykonawcą. Nakazali
mi wystawić fakturę, zgodnie z umową, powinien wystawić do końca grudnia, ale
wystawiłem tylko za dni przepracowane plus za dni urlopu który należały mi się na
podstawie umowy (2 dni za każdy miesiąc pracy). Faktury WLBUD nie przyjął z uwagi
na niepełny przepracowany miesiąc grudzień 2023 uznając roszczenie za 1 dodatkowy
dzień urlopu za niezasadne, pomimo ze poniosłem koszty noclegu za cały tydzień, bo
zamierzałem pracować dla nich do końca okresu wypowiedzenia. Pisząc tego posta w
dniu 22.01.2024 faktura, którą wystawiłem za prace w okresie od 1.12.2023 do
20.12.2023 w ogóle nie została zapłacona pomimo przekroczenia terminu płatności,
dostałem pismo od ich adwokata, więc nie spodziewam się żebym w ogóle odzyskał
pieniądze za prace w ostatnim miesiącu tj. grudniu dla tych ludzi