Firma szukała pracownika biurowego / pracowniczki biurowej na umowę zlecenie. Oferowano wynagrodzenie od 5024 do 6500 zł brutto, wymagano bardzo dobrej znajomości angielskiego i praktycznych umiejętności obsługi ChatGPT oraz Excela. Możliwość rozwoju i dofinansowanie szkoleń.
Jak ocenialiście wynagrodzenie jak na umowę zlecenie i te wymagania? Czy rzeczywiście można było się tu czegoś nauczyć i czy atmosfera faktycznie była w porządku?