Witajcie, kiedyś szukali do pracy na stanowisko pomoc kuchenna. Trzeba było mieć książeczkę sanepidowską i umieć pracować pod presją czasu. Oferowali płatne nadgodziny i zarobki od 4806 do 5800 zł brutto miesięcznie. Była też możliwość nauki gotowania dań kuchni międzynarodowej od szefa kuchni z dużym doświadczeniem.
Czy ktoś tu pracował lub zna warunki pracy na tej pozycji? Jak wyglądała atmosfera i czy faktycznie można się czegoś nauczyć od szefa? Jak z liczbą nadgodzin i ich rozliczaniem?