Z firmy odszedłem pół roku temu. Pracowałem tam niecałe 2 lata, w głównej siedzibie.
Z mojego doświadczenia wynika, że rozmowa wstępna to jedyna część pracy, w której odnoszono się do mnie grzecznie, poza tym zafundowano mi wyłącznie negatywne emocje. W ciągu półtora roku pracy nie było ani jednego przypadku, aby menedżerowie nie próbowali mnie okłamywać co do istnienia projektu, jego stosów czy wynagrodzenia za projekt. Cała praca menedżerów opierała się na systematycznym oszukiwaniu i ograniczaniu dostępu do informacji.
Jedyną okazją do uzyskania dobrego wynagrodzenia był moment zatrudniania się do firmy, bo potem wymyślano wiele powodów, aby nie podnosić płac lub trzeba było zmieniać projekt, nawet jeśli przy projekcie nie podnosili mi wypłaty. Najlepszym sposobem na zwiększenie wynagrodzenia było przyniesienie zaproszenia-oferty z innej firmy, ale nawet wtedy można było zostać zignorowanym lub otrzymać ofertę znacznie mniej korzystną.
A jeśli masz „szczęście” ze swoim przełożonym, to najprawdopodobniej otrzymasz najmniejszy dodatek do wynagrodzenia za pracę pod byle pretekstem i na najgorszych dla ciebie warunkach, a w przypadku niepotrzebnych pytań ryzykujesz swoją reputacją u menedżerów.
Będą cię sprzedawać do projektu jako specjalistę wyższego szczebla, co w żaden sposób nie wpłynie na twoje wynagrodzenie, ale poważnie wpłynie na twoją odpowiedzialność za projekt i obciążenie pracą. Ponadto zdarzały się przypadki, gdy zobowiązywano pracownika do znalezienia dla siebie zastępcy lub wprowadzania projektanta, który będzie pracował na twoim miejscu, pod twoim imieniem i nazwiskiem – tj. będzie pracował na twoje konto, nie znając w ogóle projektu. Prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zjawiska nie jest zerowe, ale jest to systematyczne podejście wprowadzane w życie w tej firmie.
Istnieje duża rotacja przy projektach ze względu na wyprowadzanie projektantów przez menedżerów. W moim projekcie średni czas życia projektanta to 5-6 miesięcy, pod warunkiem wskaźników DWUKROTNIE wyższych niż pensje i stosu nowoczesnych technologii. Dlatego jeśli przyjdzie ci poprowadzić zespół, to powinieneś być przygotowany na to, że wcisną ci młodszych specjalistów na stanowiska średnich a nawet starszych, a także, bez żadnych uzgodnień, zastąpią ich nowymi za pół roku czy rok ze względu na konieczność rotacji lub próby wybicia wyższych wskaźników na nowym projekcie.
Widoczna jest ogólna niekompetencja kierownictwa średniego szczebla. Menedżer średniego szczebla nie rozumie ani cyklu projektowania, ani technik zarządzania projektem, nie wie jak zarządzać zespołem itp. Jakaś totalna niekompetencja, z wyjątkiem kilku osób, z którymi spotkałem się, kiedy tam pracowałem. Odnosi się silne wrażenie, że są to w większości niewyspecjalizowani pracownicy.
Oddziały w firmie osiągają swoje cele nie zwracając uwagi na swoich kolegów i często pogarszając wyniki swoich kolegów z sąsiednich oddziałów. Taka tendencja wpływa pośrednio na realizację projektów i ich jakość.
W godzinach pracy będziesz musiał przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne lub zajmować się szkoleniem słabszych pracowników, aby sprzedać ich do projektu jako rzekomo bardziej wykwalifikowanych.
Możliwe, że takie podejście praktykuje tylko oddział, w którym ja pracowałem, ale nie sądzę, żeby były większe odchylenia.
Chociaż firma nawet stara się stwarzać pozory i budować solidną reputację, nie ma kultury korporacyjnej na wysokim poziomie ani wystarczającej liczby dobrych specjalistów, aby ten poziom podnieść.
Ponadto, zgodnie z historiami, które do mnie dotarły, nie tylko ja spotkałem się z takim podejściem, a osoby, które ze wszystkiego były zadowolone, przy bardziej wnikliwym przyjrzeniu się sprawie, okazywało się, że były po prostu usatysfakcjonowane minimalnymi warunkami lub nie zastanawiały się nad sytuacją.
Oczywiście, każdy sam wyciągnie wnioski, ale wygląda na to, że można uzyskać taką jakość firmy i usług administracyjnych za mniejsze pieniądze lub uzyskać lepszą jakość za te same pieniądze.
Celem firmy jest zarabianie pieniędzy za wszelką cenę. Kierownictwo firmy będzie brać pod uwagę ciebie i cele klientów tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne lub gdy pojawia się realna groźba utraty pieniędzy. Poza tym to zwykła firma, która nie zapewnia żadnych specjalnych korzyści ani perspektyw.