były pracownik30.11.2023 00:56
Były pracownik
Firma próbująca uchodzić za rozwinięty startup, ale realnie mała firma ze słabym zarządzaniem. Poza szefem nikt nie ma nic do powiedzenia. Bardzo duże ciśnienie na wyniki w strategii "fake it till you make it". Sprzedaż produktów, które jeszcze nie zostały opracowane przez dział rozwoju produktów. Sprzedawcy ewidentnie faworyzowani przez szefa, ponieważ to oni przynoszą pieniądze do firmy. Bardzo słabe zarządzanie rozwojem nowych produktów, menadżerka tego działu nie nadaje się na swoją pozycję, jest bierno - agresywna, wielokrotnie mnie na głos rozliczała z tego, co zrobiłem od rana, mikrozarządzała każdą moją godziną ograniczając samodzielność, a uznanie za dobre wyniki mojej pracy przedstawiała na spotkaniach tak, jakby były jej. W emocjach przekazuje negatywny feedback przy innych pracownikach. Podobnie szef, potrafi przy innych pracownikach wymieniać błędy pracownika. Wielokrotnie szef mówił mi, że jestem inwestycją, co dobitnie pokazywało mi, jakie ma podejście do pracowników, pensja ma się zwrócić w krótkim terminie w wytworzonych produktach. Przez brak perspektywicznego myślenia w kwestiach pracowniczych oraz tego typu wywieranie presji w firmie jest bardzo duża rotacja. Pracownicy bardziej są traktowani jak kontraktorzy terminowi, po wykonaniu zadań lub w przypadku niespełnienia wysokich wymagań szefa są wyrzucani, a na ich miejsce nie przychodzi nikt nowy, tylko szukani są ludzie na inne wakaty, co potęguje chaos organizacyjny. Brak osoby zajmującej się kadrami, była taka próba, ale i tak wszystkie decyzje i pytania należało kierować do szefa. Nie wiedziałem do końca ostatniego dnia okresu próbnego czy zostanie mi przedłużona umowa mimo wielu prób rozmowy. Finalnie została mi przedłużona i nie wiem, dlaczego nie mogłem się dowiedzieć o tym wcześniej. Mimo, że dostałem jasne warunki zatrudnienia (stała pensja, pełny etat) szef mówił mi, że myślał, że rozliczamy się z zadań, a nie z godzin, gdy odmówiłem wykonywania darmowych nadgodzin. Brak szkoleń, podwyżek, rozwoju, a jednocześnie mimo stanowiska i pensji średniego specjalisty szef wprost mówi, że chciałby, żebym miał umiejętności seniora, nie inwestując kompletnie w mój rozwój. Postanowiłem złożyć wypowiedzenie, ponieważ nie wyobrażałem sobie pracować dalej w firmie, w której praca nie jest w żaden sposób doceniona, natomiast cała odpowiedzialność za błędy leży na mnie mimo, że mam nad sobą menadżerkę.