Kolejny z rzędu były pracownik16.10.2019 23:52
Inne
Szanowna Pani Natalia, menadżerka hotelu Home, nie ma najmniejszego pojęcia które finanse w hotelu są legalne, a które nie. Wykazuje się absolutną ignoracją na każdym kroku. Dla szarego pracownika, w odróżnieniu od osób na wyższym szczeblu spółki, nie powinno to robić większej różnicy, ponieważ pracownik niższego szczebla, wiedząc że wykonuje swoją pracę odpowiednio, chce być tylko traktowany jak człowiek i dostawać pieniądze w zgodzie z tym, co było obiecane, wiedząc że nie zaniedbuje swoich obowiązków.
Pani Natalia natomiast nie ma żadnego poszanowania dla innych. Nie wynika to z jej wybujałego ego, zupełnie nie przystającego do jej możliwości intelektualnych, lecz z kompleksów, które - każdy kto ma kontakt z nią - zauważy podczas pierwszej i każdej następnej interakcji. Przekładając na przykłady z życia, nie raz i nie dwa zdarzało się, że pani menadżerka wyładowywała swoje osobiste frustracje na pracowników, obwiniając ich o błędy, które są niemożliwe do uniknięcia, wynikające z natury pracy, do tego łatwe do naprawienia. Wystarczyły jej pierwsze słowa "powitania", żeby pracownik nie tylko wiedział, ale również odczuwał, kiedy Pani Natalia ma zły dzień. Obwinianie nie ograniczało się tylko do krzyków, wyzwisk i wulgaryzmów rzucanych w stronę pracownika, bardzo często przy gościach hotelu (nie wspominając nawet
jak często Pani Natalia wyzywała gości w ich towarzystwie myśląc, że nie rozumieją polskiego - temat rzeka), a posuwało się do kar pieniężnych - gotówce dawanej w kopertach. Przez kilka miesięcy swojej pracy, spotkałem wiele miłych ludzi na swojej drodze, takich, których się pamięta, niezliczona ilość pochlebnych komentarzy dla mnie, jak i moich kolegów z pracy; jednak pani menadżerka, zapytana o to, dlaczego moja cześć wypłaty, dawana w kopertach, omijająca podatek, jest mniejsza niż była umówiona, odpowiedziała: 'rozdaję pieniądze według własnego widzimisię'. Używając dokładnie tych słów, nie bedąc ani trochę zażenowana swoją postawą mówiąc to, wiedząc że sama zabiera część dla swojej wypłaty. Jakkolwiek to nie jej wina, że część jej zarobków również jest dawana w kopercie, o tyle absolutnie rozczarowujące jest jej zachowanie w stosunku do tego, pokazujące że takie osoby jak Pani Natalia powinny być odsunięte od zarządzania ludźmi i od ludzi w ogóle.
Jeśli zastanawiasz się nad pracą w tym hotelu, leć dalej. W przeciągu 3 miesięcy wielu moich znajomych z pracy przeszło do innych spółek i każda z nich stwierdziła, że różnica (zarówno pomiędzy zarobkami jak i traktowaniu pracowników) to niebo i ziemia. Pomijając fakt, że i tak każda rozmowa wśród pracowników hotelu zaczyna się i kończy na obgadywaniu braku kompetencji pani menadżer. Ja popełniłem błąd, którego jednak nie żałuję - nauczyłem się, że czasami zwykli ignoranci, osoby, który nie jest tylko nie myślą za dużo, ale są zwyczajnie zawistne i podłe, znajdują drogę na wyższy szczebel w karierze, wykorzystując go do poniżania innych w ramach walki z własnymi niepewnościami.
Pani Natalii życzę natomiast, żeby dowiedziała się jak ukrywać machlojki, związane tak z podatkami, jak i niezgodnościami pomiędzy umową a stanem rzeczywistym - rozmowy z nią, które przeprowadzałem w przeciągu swojej pracy w hotelu wykazały, że jak na razie nie ma zielonego pojęcia w tych tematach, a ta wiedza przyda się jej na pewno w najbliższych tygodniach i miesiącach.
P.S.
Warto też czasem zadbać o stan kuchni, Sanepid nie śpi i bardzo lubi widok pleśni na jedzeniu, które jest podawane gościom.