Ahoj, właśnie jestem na etapie wydostawania się z tego szamba- nie polecam nikomu pracować w tej firmie- szczególnie biorąc pod uwagę aktywne ogłoszenie o pracę na pewnym popularnym serwisie :)
Obietnice wielkie a kończycie w typowym januszexie. O ile oryginalnie niemiecka spółka i szefostwo jest spoko, o tyle wiecznie są problemy z kontaktem z menedżerem polskiego oddziału, który to jest naszym potencjalnym pracodawcą. Za pracę w godzinach nocnych, święta czy weekendy niestety nie dostaniecie zgodnie z obietnicami "TYYYLE", tylko kilka złotych per godzina więcej i na dodatek tylko za nocki- święta i weekendy robicie za standardową stawkę, czyli jesteście zwykłymi robakami do dyspozycji 24x7. Jakiekolwiek bonusy- czy to świąteczne, czy jakiekolwiek inne dostają wyłącznie ulubieńcy Pana M. Kolejną istotną kwestią jest fakt, że finalnie na umowie czego oczywiście w całym procesie rekrutacji nie usłyszycie zatrudniani jesteście na "szkolenie" trwające pół roku, które oczywiście jest "rozwijaniem waszych kompetencji", na które pracodawca zgodnie z umową wykłada kilkanaście tysięcy, które oczywiście musicie odpracować 3 lata inaczej to + wszystko co zarobiliście na szkoleniu (minimum 6 miesięcy, które lubi się przedłużać :) ) zobowiązani jesteście zwrócić. Następnie dochodzi do tego fakt, że skontaktować się z panem M, to istny cud, który dzieje się średnio raz na 2-3 miesiące (tyle trzeba czekać na odpowiedź). Ja np. już prawie rok czekam na załatwienie dokumentacji odnośnie dofinansowania okularów, które obiecano mi pierwszego dnia. Jak już zdecydowałem się z tego g. odejść, to oczywiście pan M się obudził i dzięki jego interwencji mam tylko jeszcze więcej problemów, bo oczywiście czemu miałby zgodzić się na poprzednie ustalenia zawarte w samej umowie o pracę, skoro są mu one nieprzychylne. Myślę, że tyle wystarczy- jeśli ktoś ma dodatkowe pytania, to co jakiś czas będę tu zaglądać.