Zerkam na te wasze wypociny i zastanawiam się czemu jeszcze tu jesteście. Na hali wszyscy krzyczą ze odejdą a dalej siedzą przyklejeni to stanowisk. Błagam odejdźcie przyjdą nowi mniej marudni niż wy, nikt tu nie będzie za wami płakał Gwarantuje. Siedzę w tej firmie kilkanaście ładnych lat widziałem wiele, ale tak marudnej załogi jeszcze nie miałem. Może kierownicy powinni podać nazwiska pracowników, którzy psioczą na prace, udają że pracują i posprzątać sobie na zmianach, bo sami jak widze hucznie wypowiedzeń nie składacie. Tylko dlaczego ? Bo potraficie tylko narzekać, marudzić. I to najczęściej ci, których znam od lat, inni z kolegów i koleżanek już dawno zmienili stanowiska i to nie poza firmą, tylko mijacie ich dziś w roli audytorów, techników itp. A was tylko (usunięte przez administratora) boli od tego, że im się udało a wy P4 osiągnąć nie możecie. Prawda jest taka, że okoliczne produkcje nie zapłacą wam więcej, a jeśli nawet dostaniecie 200 zł brutto więcej to będziecie zasuwać z językami wywalonymi do kolan. I będziecie wracać jak tymczasowi z Pan Linka, Flexa i Hubera do gemalto na kolanach. Bo to, że tu znacie procesy nic nie znaczy jesteśmy tylko operatorami i dla wszystkich w okolicy nimi będziemy.
Dla tych, co szukają pracy: Zapraszam zastąpcie tych, którzy myślą, że im sie wszystko należy.
Prawda jest taka w Gemalto jest obecnie 6 poziomów operatorskich na każdej inna stawka.
Dzięki ocenie rocznej, braku absencji liczone według Bradford, wyszkoleniu, chęci do pracy w dodatkowe dni i prawda jest taka z przychylnością kierownika masz szanse na zmianę poziomu. Do tego, co miesiąc możesz uzyskać 480 zł Premii, której nie dasz rady osiągnąć, bo najbardziej marudzący myślą, że ta premia im się należy za to, że nic nie robią wiec cele nieosiągnięte. Problem jest taki, że kierownicy nie potrafią zebrać zespołu i wyjaśnić jakie cele są do zrealizowania i co udało się osiągnąć w ubiegłym miesiącu. O premii dowiadujesz się od HR po 10 lub na pasku płac. Dodatkowo za przepracowany rok w firmie jako operator otrzymujesz dodatek za doświadczenie, dodatek zwiększa się z każdym przepracowanym rokiem w gemalto jednak tylko do 4 później stagnacja aż do 10 roku pracy dostaniesz kilka złotych dodatku więcej i tyle. Patrząc po kasowanych komentarzach na temat dyrekcji propozycja, aby może zrobić tak za każdy rok jakiś dodatek ? Prawda jest taka ze większość tego dodatku nie docenia że wpada im 220 zł uważają ze im się to również należy. Zrozumcie ze nic nam firma nie obiecywała i nic dać nie musi zmieńcie to chore myślenie. Jeśli jesteś z Poza Tczewa to dostajesz dofinansowanie biletu miesięcznego co jest kolejnym dodatkiem, który wpada do twojej kieszeni nikt w okolicy wam tego nie da. Szkoda, że na Meteora nie dają jakiegoś dodatku. Co roku za nie chorowanie przez 2 lata dostajesz nagrodę nie powiem ile, ale jak dla mnie to sporo. Ciekawe czy zmienia to za niechorowanie za 1 rok. Do tego są dodatki za pełnienie funkcji logistyk, jakościowiec nie mają źle, trenerem nie che nikt być za te parę złotych, bo uczysz w trakcie własnej pracy nic fajnego. Niby pracują nad tym może coś się zmieni. Do tego obiady za 5 zł, fundusz socjalny z zimową premią dla wszystkich tez fajny przypływ gotówki na święta, paczki świąteczne i standard w postaci ubezpieczenia grupowego i medycznego. Co jakiś czas jakaś akcja dla dzieci albo pracowników. Naprawdę aż tak źle za produkowanie plastikowych kart, a nie noszenie okien lub lutowanie kabli? A no i zapomniałem starzy wyjadacze, akcje, które gemalto dało wam za darmo, za prace na pewno wam się należały i przypływ gotówki w postaci 4000 tysięcy za sprzedaż akcji na pewno was nie robi maruderzy. Firma nie jest idealna Managerowie, którzy trzymają stołki obiema rękoma i nie są wstanie nic załatwic, bo strach się wychylić. Kierownicy, na których wiesza się psy, bo niepotrafia komunikować się z własnymi zespołami. HR które, gdy chcą cos zmienić albo zadziałać są blokowane przez własnego managera. Inzynierowie, którzy uciekają przed rozwiązywaniem problemów i podejmowaniem decyzji. Niedouczeni technicy z naprawy nowych maszyn. Magazyn, w którym brak systemu i pracy na skanerach jak przystało na tak dużą firmę. Programisci, którzy myślą ze są bogami i chcą dyktować warunki pracy. Nie ma sensu wymieniać kolejnych działów i opisywać co u nich kuleje. Ale fakt, że i my nie jesteśmy bez winy, bo nawet jak ktoś z nas się wyłamie i bierze udział w spotkaniu dotyczącym satysfakcji w pracy to po nim jedziemy jak widze. A co oni nam zawinili ? Wzięli krzykaczy i dobrze niech im powiedzą prawdę. Ale liczycie, że mają taka moc ze nagle każdy z was dostanie po 1000 zł więcej nawet to by nic nie zmieniło, bo będziecie dalej zrzędzić zamiast właśnie wziąć udział w czymś takim i muc cos usprawnić. Na Produkcji brak jakiegoś jednego spójnego systemu wpisujemy wszystko w jeden system drugi trzeci, papierowo ? Dlaczego tego nikt nie usprawni, aby ktoś zbierał to i wpisywał, a