Praca w RZI Gdynia na stanowisku koordynatora:
- szefostwo RZI nie szanuje pracownika na tym stanowisku, gigantycznie obszerny zakres obowiązków, których wykonywanie przy obsłudze jednoczesnym 10 inwestycji na kilkanaście do kilkudziesięciu milionów złotych nie jest możliwe,
- w związku z powyższym koordynator jest notorycznie dziobany przez kurę - szefa - odbywają się regularne komisje dyscyplinarne, gdzie koordynator musi się z wszystkiego tłumaczyć, nawet nowozatrudniani koordynatorzy tłumaczą się za świeżo przejęte obowiązki, za niewykonywanie zadań z powodu choroby, za brak możliwości działania ze względu na oddelegowywanie do innych zadań lub robienie meldunków w sprawie wyimaginowanych problemów,
- Pracownicy nie mają czasu na wykonywanie obowiązków, gdyż muszą stale wykonywać cotygodniowe meldunki w tematach prowadzonych przez nich, meldunki są zwracane do koordynatorów z obraźliwymi często tekstami od szefa i nakazem wykonania meldunku do meldunku, i tak co tydzień pod groźbą kolejnej dyscyplinarki za niewykonanie czegoś w nierealnym terminie,
- na koordynatorów zrzuca się największą odpowiedzialność za wszelkie decyzje, a osoby faktycznie decyzyjne chowają się za komisjami i nie nadają żadnych kierunków działań, dodatkowo uzgodnienie czegokolwiek z innymi komórkami jest bardzo skomplikowane i wymaga sterczenia pod drzwiami i oczekiwaniem na łaskawe przyjęcie osoby. Wszystko ma być załatwione szybko i pilnie - ale nikogo nie interesuje fakt, że chocby koordynator miał wszystko na czas, to nie ma chetnych do podpisania dokumentów. Kary są za nieterminowe złożenie wewnętrznych protokołów do zatwierdzenia (czas 1 doba), nieodpisanie na pilne pismo w ciagu 3 dni, zwykłe pismo w ciągu 10 dni. To wszystko skutkuje stresem niewspółmiernym do korzysci z pracy.
- rotacja pracowników na stanowisku koordynatora jest gigantyczna, ludzie wręcz masowo się zwalniają, praca jest nisko wynagradzana, a przy zatrudnianiu ludzie nie otrzymują nawet pensji ustalonej podczas rozmowy kwalifikacyjnej,
- Wydział Budownictwa jest komórką w najgorszej sytuacji, gdyż postęp prac na inwestycjach głównie zależy od operatywności firmy budowlanej - ale za opieszałość postępu prac karani są pracownicy. Premie są odpowiednio ścinane dla całego wydziału do poziomu ok. 40 % , a dodatkowo oczywiście są jeszcze kary dla poszczególnych pracowników, którzy z czymkolwiek się opóźnią,
- pracownicy RZI Gdynia są nękani i szczuci na siebie nawzajem międzywydziałowo, nakłaniani są i zachęcani do składania na siebie nawzajem meldunków czyli donosów, stwarza to sytuacje mało komfortowe jeśli chodzi o relacje międzyludzkie. Dodatkowo komórka kontroli wewnętrznej to istny prześladowca - komórka ta nie ma pomagać działać praworządnie - tylko jakby funkcją jej jest usidlenie jak najwięcej ofiar za jakiekolwiek przewinienie. Pracować należy zgodnie z wytycznymi, które informują co ma być zrobione - ale nie informują jak.
- ludzie, którzy pracują już kilka - kilkanaście lat w RZI twierdzą jednogłośnie, że nigdy nie było az tak zle jak w tej chwili.
Może najwyzszy czas, żeby skonczyło się mobbingowanie ludzi i zamiatanie syfu pod dywan i ktos powinien poczyścic kadrę zarządzającą?