Tiger Bonzo30.01.2024 20:00
Były pracownik
Ogólnie fajna praca ale na rok może dwa, ponieważ z biegiem lat i tak zarabia się tyle samo co nowo przyjęci pracownicy. Dopóki zgadzają się statystki i obroty marketu kadrze zarządzającej to wszystko fajnie, pięknie kolorowo, aczkolwiek od kiedy koniunktura w branży budowlanej spada trzeba szukać pomału nowego zajęcia. Monitoring sklepu służy głównie do pilnowania pracowników, podczas gdy klienci przychodzą, biorą co chcą z ekspozycji, następnie wychodzą i winnych brak, także pilnować się trzeba, od tego zależy być albo nie być. Naginanie przepisów BHP, palenie papierosów itp kończy się upomnieniem pisemnym, oraz zbieraniem haków na pracowników z umowami na czas nieokreślony z wiadomych względów. Da się wytrzymać, "wypłata" zawsze na czas, do pewnego pewnego czasu atmosfera była miła, większość współpracowników jest raczej pomocna, no ale jak to w korporacji tego typu bywa to jednak wyścig szczurów. Perspektyw na rozwój nie ma zbyt wiele, o asortymencie szkolić trzeba się raczej we własnym zakresie a trochę tego jest. Najważniejsze żeby nagrywający pracownika "mystery shoper"wypadł OK to wszystko będzie dobrze ????. Trzeba jednak przyznać że plusy też są, firma zapewnia możliwość wyrobienia uprawnień na wózki widłowe itp niezbędnymi do pracy, z odzieżą roboczą też nigdy nie ma problemu, socjal jakiś tam jest, o urlop prosić się nie trzeba, aczkolwiek z L4 trzeba uważać bo może to skończyć się byciem na czarnej liście jeśli chodzi o podwyżki płac ????. Kulą u nogi może być dla niektórych grafik, ponieważ pracuje się wiekszosc weekendów, a w tygodniu przychodzi się codziennie na inna godzinę i ciężko do tego przywyknąć. Dostosować się trzeba jak to w każdym zakładzie pracy, bo jak się komuś nie podoba to ????... Mimo wszystko miło zawsze będę wspominał OBI, nudzić się nie można, monotonii brak w porównaniu z praca na taśmie.