Piotr N.19.01.2021 13:46
Były pracownik
Pracodawcę poznać ostatecznie po tym, w jaki sposób pozbywa się swoich pracowników - czy to czyni w sposób humanitarny, czy złośliwie, by zaszkodzić. Nawet, gdy to pracodawca ma rację (a jeszcze nie spotkałem pracodawcy, który przyznałby się do błędu), to mądry pracodawca rozstaje się z pracownikiem zawsze w zgodzie - bo to jest w jego interesie. Niestety, wielu pracodawców tego nie rozumie albo nie chce zrozumieć. I tak właśnie mają się sprawy z omawianym tutaj Hampton by Hilton w Gdańsku, prowadzonym przez Unirest Oliwa Sp. z o.o. Sp. K. z Warszawy.
Dzięki pracy w tym hotelu całkowicie "wyleczyłem się" z pracy w hotelach polskich w ogóle (pracowałem w hotelu za granicą ale to inny poziom). Suma sumarum, sytuacja pandemiczna w ogóle nie wpływa na rynek pracy w moim zawodzie i szybko przeszedłem na lepsze, gdzie poza zarobkami (w grudniu np. zarobiłem ponad 12,5 tys. zł.) jestem nadzwyczaj szanowany za fachowość i zaangażowanie, więc nie mam czego żałować ponad roku spędzonego w Hampton by Hilton w Gdańsku.
Najczęściej każdy pracodawca oczekuje od pracownika, by ten poświęcił się dla niego - by identyfikował się z marką i zaangażował (u mnie to była także niepłatna dyspozycyjność poza godzinami 24g/dobę). Tyle, że to działa tylko w jedną stronę (pracownik z reguły angażuje się w pracę i emocjonalnie wiąże z miejscem wykonywania zawodu), ale czy na pewno pracodawca będzie identyfikował się ze swoim pracownikiem? W przypadku tego hotelu odpowiedź z moich ust zawsze już będzie negatywna.
Pozdrawiam zatem niezbyt mądrą w moich oczach prowadzącą ww. hotel.
Mam prawo do takiej opinii i do jej wyrażania.
Żegnam.