Radzę omijać stoisko szerokim łukiem. Pracownica była niemiła, wręcz arogancka i bezczelna. Oglądane przez nas lakiery nie posiadały zabezpieczeń, po ich obejrzeniu ekspedientka bezzasadnie posądziła nas o otwarcie jednego z nich. Dla świętego spokoju zapłaciłyśmy za oglądany towar. W całym zamieszaniu zostawiłyśmy go na stoisku, gdzie ona nie oponowała i lakier został u niej. Po chwili zorientowałam się, że mam paragon, ale nie zabrałam lakieru, wobec czego wróciłyśmy po niego. Ekspedientka kolejny raz domagała się zapłaty za towar, który był już uregulowany. W konsekwencji po chwili w oddaleniu się od stoiska podeszła do nas ochrona, bezzasadnie gdzie wylegitymowałyśmy się jak i paragonem tak i towarem. Powróciłam do stoiska, żeby zobaczyć imię na identyfikatorze. Pani w miejscu pracy - stoisku była już bez odzieży ochronnej, nie chciała się przedstawić, gdyż twierdziła, że nie musi! Druga koleżanka o imieniu Magdalena nie była w temacie zaistniałej sytuacji, kryła koleżankę zasłaniając się RODO. W naszym rozumieniu RODO dotyczy szczegółowych danych osobowych, których nie dociekałam, a skoro firma daje pracownikom identyfikatory, więc to ma jakieś znaczenia jak i dla strony pracodawcy tak i klienta.
Będę wszędzie odradzać i przedstawiać niemiłą, bezpodstawną sytuację, która nas spotkała. Takie osoby nie powinny w dzisiejszych czasach zajmować się pracą z klientem. A nie wierzymy w to, żeby firma była zadowolona z takiej pracy swoich pracowników, którzy są wizytówką firmy i mają za zadanie pozyskiwać klienta i osiągać wyniki.
Reasumując jesteśmy zniesmaczone posądzeniem o kradzież, jak i wezwaniem ochrony.