Moja opinia dotyczy wizyty w tej klinice sprzed około dwóch miesięcy. Piszę ją dopiero teraz, bo chciałam, żeby emocje opadły. Niestety nadal czuję ogromne rozczarowanie i złość.
NIE polecam tej kliniki. Nasze doświadczenie pokazało, że dobro zwierzęcia nie jest tutaj priorytetem, a liczy się raczej maksymalizacja zysków i nabijanie rachunków.
Zgłosiliśmy się z polecenia na konsultację okulistyczną w sprawie chorego oka u naszej buldożki z jaskrą. Mieliśmy już umówioną operację w innym miejscu, ale chcieliśmy poznać opinię innego specjalisty. Podczas rozmowy wspomnieliśmy też o drobnych guzkach na listwie mlecznej. Wyszedł do nas sam właściciel i zaproponował „pakiet 3 w 1” – usunięcie oka, sterylizacja i usunięcie zmian na listwie mlecznej. Miało być kompleksowo, w jednym zespole. Brzmiało profesjonalnie.
Zapłaciliśmy 1300 zł za same badania, które miały kwalifikować do operacji. Kardiolog najpierw stwierdził, że serce jest w porządku, po czym po 40 minutach zmienił zdanie i powiedział, że trzeba leczyć. Przepisano nam leki na serce, które jak się później dowiedzieliśmy od innego kardiologa były kompletnie niepotrzebne. U buldogów specyfika pracy serca wygląda inaczej, a wiek też robi swoje. Żadnej poważnej wady nie było.
Dodatkowo pani z personelu stwierdziła zapalenie pęcherza, a mimo naszych pytań uznano, że nie ma sensu robić USG. Gdyby je wtedy wykonano, może udałoby się wykryć rozwijające się ropomacicze, które dwa tygodnie później wymagało pilnej operacji ratującej życie!
Umówiono nas na „drugi termin operacji”. Ostatecznie okazało się, że nie istniał, a lekarz, który miał operować, był na urlopie wypoczynkowym. Poinformowano mnie o tym dzień przed operacją. Nie byliśmy zapisani, kardiolog dostępny tylko raz w tygodniu. Nikt nas o tym nie poinformował wcześniej.
W efekcie nasza suczka została bez pomocy w momencie, kiedy jej stan się pogarszał z dnia na dzień. Gdy zadzwoniłam z pytaniem, co robić z ropomaciczem to usłyszałam, że możemy spróbować podać leki i czekać na powrót właściciela z urlopu! Brak słów.
Mimo że wszystko wyglądało na profesjonalne – czysta klinika, szczegółowe wyjaśnienia, duża liczba badań to niestety był tylko PR. W praktyce zostaliśmy zignorowani i pozostawieni samym sobie. Poczuliśmy się potraktowani jak klient, który ma tylko zapłacić i wyjść.
Nie wrócimy tam nigdy więcej. Naszą buldożkę operowaliśmy w innym miejscu – bez naciągania, z uczciwym podejściem i rzeczywistym zaangażowaniem w pomoc.