Niestety nie polecam
Koń w stanie agonalnym a panie chciały leczyć na stajni
Gdy pojechałam do kliniki z własnej decyzji okazało się ze kon ma płyny w brzuchu i ogromnego guza (w klinice zostało stwierdzone ze drugiej doby kon już powinien na cito dostać wypis do kliniki a nie dostał…) - gdyby nie moja decyzja kon by skonał w męczarniach
I niestety znajoma również wezwała panie na "ratunek" Pani powiedziała ze jak kon biega na pastwisku to zdrowy i wystarczy badanie krwi - inny wet zbadał- kon musi jechać na operacje… bardzo bym prosiła aby panie zaczęły diagnozować dociekliwiej konie…bo to tylko koni żal które przez błędy sa skazywane na cierpienia