Jakiś czas temu miałam okazję pojawić się w Skoczowie na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko pracownika placówki Alior Banku. Osoba przeprowadzająca rozmowę, będąca jednocześnie właścicielem wydawała się bardziej zainteresowa sobą, ciągle spoglądała w telefon, wiele razy odchodziła od tematu, bardzo często przerywała w pół zdania nie dając możliwości kontynuacji przez co sama rozmowa miała bardzo chaotyczny charakter, a sam pracodawca stwarzał jedynie pozory posiadanej wiedzy. Podczas spotkania nie udzielono mi również informacji na podstawowe pytania i ważne dla mnie kwestie, jakby właściciel chciał uniknąć na nie odpowiedzi, rzucając jedynie neutralne półsłówka na odczepnego. Byłam już na kilku rozmowach w placówkach bankowych i wyglądały zupełnie inaczej. Po spotkaniu odczułam ogromny niesmak i niechęć do kontynuowania ewentualnej współpracy z kimś, kto w moim odczuciu jest tak nieprofesjonalny.