Kierowca15.11.2023 07:05
Były pracownik
Jedyne słowa jakie nasuwają się po pracy w tej firmie to żal smutek i porażka. Zacznijmy od auta bo do jazdy można dostać mercedesa z ponad milionem przebiegu i nie sprawnym abs co sprawia że po deszczu robi się w tym czymś niebezpieczne. Co do "spedycji" to jazda na żyletki i na styk.Jeżeli gdzieś Cię przytrzymają to następny ładunek przepada bo już po godzinach awizacji. Co do "szefa" to jedyne czym można nazwać tego człowieka to duże dziecko. Potrafi poinformować kierowce iż nie będzie szukać ładunku bo w weekend idzie się bawić na mayday. Ty spędzasz przez to weekend w kabinie.Gdy powiedziałem mu w twarz że jest kiepskim spedytorem i przewoźnikiem najpierw dostał szału i próbował straszyć pięściami. Gdy nie udały się takie groźby (i tu uwaga????????????) Pobiegł po tate który mieszka obok bazy firmy. ????????????????Jeśli idzie o pieniądze to jedyne co było jak trzeba. Podsumowując jeśli chcesz być traktowany jak wkład do auta przez duże dziecko z problemami emocjonalnymi, to zapraszam do tej firmy.