Firma JUTRO. Dlaczego? Bo szef Mariusz na wszystkie zapytania właśnie tak odpowiada. Na pytania o podwyżkę odpowiada śmiejąc się rubasznie sam ze swojego żartu, że "dobrze, że robota jest". Pytania o podwyżkę wychodzą od pracowników, którzy pracują X-lat i dostają tyle samo co nowy pracownik na starcie. Firma zatrudnia głównie Ukraińców, którzy nie do końca ogarniają polskie przepisy, dzięki czemu mogą być(usunięte przez administratora) przez szefostwo. Przy każdym wypadku w miejscu pracy pracownik dowiaduje się, że ma mniej przepracowanych lat niż wynika z umowy. O wszystko trzeba się prosić - w tym o odzież ochronną. Żenada. Przy wypłacie szef Mariusz potrąca z wypłaty pracowników swoje koszty jako pracodawca.
Polakom i Ukraińcom znającym się na legalnym zatrudnieniu nie polecam - po co macie się denerwować?