Mah Son30.12.2023 19:30
Były pracownik
Pracowałem w ACAD przeszło 10 lat temu i ze zdziwieniem odkryłem że firma nadal istnieje. Zdziwienie ma związek z osobą właściciela, który był (jest?) największym antysemitą, seksistą i wyzyskiwaczem z jakim miałem nieprzyjemność obcować w swojej karierze zawodowej. Z perspektywy klienta firma jest generalnie solidna, ze względu na profesjonalną ekipę dziarsko zasuwającą mimo niesprzyjających okoliczności, robota jest więc zrobiona na czas i tanio, gdyż właściciela od lat przygniata rozwijająca się konkurencja. Z perspektywy pracownika jednak rzeczy wyglądają o wiele bardziej ponuro. Kilka "odpałów" szefa w kolejności niekoniecznie chronologicznej:
- zatrudnianie za "minimalną" i wypłacanie "premii" pod stołem
-(usunięte przez administratora)
- regularne doprowadzanie sekretarki i księgowej do płaczu, gdyż każdy problem jest wyrażany za pomocą lawiny wyzwisk, krzyków i poniżających przytyków
- (usunięte przez administratora)
- firmowa "filozofia" bojkotu wszystkiego co amerykańskie, skutkująca np. zakazem przynoszenia Coca Coli do pracy xD
- wykorzystywanie ludzi z prawem jazdy do rozwożenia zamówień po godzinach pracy; niby płatne dodatkowo ale obowiązkowe, więc jak cenisz sobie życie prywatne to było kiepsko bo czasem do domu zajeżdżało się po 21 (kiedy zmianę zaczynało się o 7 rano)
- zatrudnianie "majstrów" na czarno i przykazywanie wszystkim by w razie kontroli mówili że "dopiero dzisiaj zaczyna i mu drukują umowę właśnie"
- nikt nigdy nie został zwolniony przez właściciela - żeby uniknąć wypłacania odpraw, szefu doprowadzał osobę która mu się nie spodobała do psychicznego wykończenia aż sami się zwalniali
(usunięte przez administratora)
- brak podwyżek mimo ciągłego podnoszenia wiedzy i umiejętności przez pracowników, w okresie kiedy pracowałem głównym argumentem był magiczny "kryzys" który uniemożliwiał czy to większe wypłaty, czy to kupno nowego czajnika do kuchni
Krótko mówiąc: stereotypowy Januszex. Dobrze mają tam tylko (usunięte przez administratora)-pracoholicy podlizujący się wodzowi. Jestem zdziwiony że ten (usunięte przez administratora) dalej stoi i ktoś w nim ciągle zasuwa. Wszystkim życzę szybkiego opamiętania się i zrobienia tego co ja, czyli: poszukania lepszej pracy.