Sklep prowadzony przez jednego, bardzo miłego i kulturalnego pracodawcę i cztery, niestety wyjątkowo antypatyczne, opryskliwe panie ekspedientki. Tylko i wyłącznie z potrzeby zarobku wytrzymałam tam dwa tygodnie zanim nie podziękowano mi z powodu bliżej nieokreślonych obiekcji tychże pań co do mojej osoby. Nie wystarczyło im, że posłusznie, bez słowa protestu i bez zwlekania wykonywałam ich polecenia, zawsze znalazły coś co im się nie podobało, zaprzeczając jedna drugiej, czepiając się niewiadomo czego, traktując mnie od początku jak intruza i wroga, któremu nie warto zdradzać tajników funkcjonowania sklepu. Czułam się tam jak pies i popychadło, każdego dnia gdy szłam do pracy miałam ściśnięty żołądek z obawy, co też znowu usłyszę od tych gburowatych prostaczek. Od dostawców i innych osób regularnie pojawiających się w sklepie słyszałam, że takich jak ja pań ubiegających się tam o pracę było bez liku, więc sądzę, że problem tkwi w tych, pracujących tam od dawna, paniach i że to one torpedują próby przyjęcia do pracy nowych pracowników.
Szczerze doradzam trzymanie się z daleka od tego sklepu - ze strony "starej gwardii" nie spotka tam nikogo nic dobrego.